Coraz większe szanse na szczyt Trump-Putin

Wszystko wskazuje na to, że trwają przygotowania do szczytu Trump-Putin w lipcu – wskazuje Peter Korzun na łamach Strategic Culture.

Ambasador USA w Rosji Jon Huntsman jest w trakcie przygotowywania trzeciego spotkania pomiędzy Trumpem i Putinem. Austria już zaoferowała zorganizowanie przyciągającego uwagę wydarzenia. W zeszłym roku liderzy spotkali się na krótkich spotkaniach bezpośrednich na marginesie spotkań G20 i APEC na najwyższym szczeblu. W marcu Donald Trump telefonicznie pogratulował Władimirowi Putinowi wygranej w wyborach prezydenckich. Podczas szczytu G7 8-9 czerwca w Kanadzie, prezydent USA powiedział, że popiera ideę powrotu Rosji do grupy, czyniąc ją ponownie G8. W przyszłym miesiącu prezydent Trump będzie w Europie na szczycie NATO w dniach 11-12 lipca. Może wykorzystać tę wyprawę do realizacji amerykańskiej agendy polityki zagranicznej po zakończeniu corocznej imprezy w Brukseli.



Komisja śledcza Izby Reprezentantów zakończyła swoje śledztwo w marcu, nie znajdując niczego, co mogłoby poprzeć podejrzenia o zmowie prezydenta Trumpa z Moskwą. Dochodzenie specjalnego prokuratora Roberta Muellera jak dotąd nie przyniosło niczego, co zaszkodziłoby wizerunkowi prezydenta. Dzisiaj Donald Trump może polegać na republikańskich wyborcach, ponieważ partia wydaje się być całkowicie przejęta przez niego. Jego notowania wzrosły ostatnio nawet do 45 proc., do poziomu z czasów inauguracji w styczniu. Cieszy się 90-procentowym poparciem wśród republikanów. 42 proc. osób, które nie popierają żadnej partii, jest za nim. Donald Trump ma silną pozycję. Potrafi przeciwstawić się krytykom i postawić na swoim.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Grupa republikańskich senatorów, w tym Richard Shelby (Alabama), John Neely Kennedy (Luizjana) i John Hoeven (Północna Dakota), ma odwiedzić Rosję na początku lipca, co jest w dużej mierze postrzegane jako „misja rozpoznawcza”. Ci prawodawcy nie są przyjaciółmi Rosji, ale są odpowiednimi politykami do wymiany poglądów i wysyłania sygnałów. Szefowie armii rosyjskiej i amerykańskiej odbyli rozmowę telefoniczną 14 czerwca, tydzień po spotkaniu w Finlandii. Starają się złagodzić napięcia i zapobiegać incydentom w Europie, a także koordynować działania w Syrii, między innymi.

Zobacz także: Doctorow: Szczyt Trump-Putin na obecnym etapie zaszkodziłby sprawie pokoju

To dobre wiadomości. System kontroli zbrojeń jest na skraju erozji, a napięcia na linii Rosja-Zachód posunęły się za daleko, by pozostawić problem bez odpowiedzi. Dwaj przywódcy mają ogromną paletę problemów do rozwiązania w trybie pilnym. Na przykład projekt Defense Authorization Act na 2019 r., zatwierdzony przez Senat 18 czerwca. Projekt zakłada, że Waszyngton jest prawnie upoważniony do zawieszenia działania traktatu INF [Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu] w całości lub w części tak długo, jak długo Rosja będzie go naruszać. Przyszłość New START [traktat ws. środków zmierzających do dalszej redukcji i ograniczenia zbrojeń strategicznych] nie jest pewna. Traktat Open Skies ma kłopoty, a kontrowersje związane z obroną antyrakietową (BMD) stały się przeszkodą, która utrudnia postęp. Są problemy z Układem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), który 1 lipca obchodzić będzie 50. rocznicę jego podpisania. Te i wiele innych kwestii należy niezwłocznie rozwiązać, aby zapobiec erozji systemu kontroli zbrojeń i nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia.

Stosunków dwustronnych nie można dalej pogarszać. Ustawa Countering America’s Adversaries Through Sanctions [Ustawa o zwalczaniu nieprzyjaciół Ameryki przez sankcje] skodyfikowała środki karne przeciwko Moskwie. Prowadzona jest wojna handlowa. 19 czerwca Rosja ogłosiła wprowadzenie ceł importowych na niektóre towary amerykańskie w odpowiedzi na cła nałożone przez Waszyngton na import stali i aluminium. Walka przy użyciu sankcji i kontrsankcji trwa. Oba mocarstwa mają sprzeczne poglądy na temat kryzysów na Ukrainie i w Syrii. Relacje znajdują się w złym stanie, lecz osobista chemia od zawsze odgrywa ogromną rolę, jeśli spojrzeć na rozwój dwustronnych relacji w okresie po II wojnie światowej.

Niektóre sprawy można załatwić od razu. Porozumienie w sprawie incydentów na morzu (INCSEA) i Porozumienie w sprawie zapobiegania niebezpiecznym działaniom wojskowym mogą zostać odnowione. Dwustronne kontakty wojskowe i nieformalne spotkania ekspertów ds. kontroli zbrojeń i spraw wojskowych mogą zostać uruchomione równolegle do odnowienia kontaktów między szefami personelu. Można zająć się cyberbezpieczeństwem. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, sytuacja w Libii jest kwestią, w której oba kraje mogą współpracować. Nadszedł czas, aby obaj prezydenci wymienili poglądy na temat Syrii, aby zapobiec wszelkim przypadkom incydentów i konfrontacji.

Nawet bez przełomów, utrzymywanie dialogu na różnych poziomach jest znacznie lepsze niż nienormalna sytuacja, której byliśmy świadkami w ostatnim czasie. Coraz większa luka dzieli dwie wiodące potęgi nuklearne. Odwrócenie tego trendu może stać się wielkim atutem prezydenta Trumpa przed wyborami w połowie listopada. Złagodzenie napięć z Moskwą może zwiększyć jego szanse na drugą kadencję. „Putin jest bardzo ważny” – powiedział Donald Trump, wyjaśniając swoją decyzję w sprawie spotkania z prezydentem Rosji na zeszłorocznym szczycie APEC. Jest zdecydowany to zrobić pomimo wszystkich przeszkód na drodze. Napięcia nie są w żaden sposób korzystne dla Moskwy. Każdy zyska, jeśli stosunki ulegną normalizacji.

Zobacz także: Do czego dąży Trump

Ale w Waszyngtonie jest duża grupa wpływowych ludzi, którzy zrobią wszystko, co w ich mocy, aby temu zapobiec. Ci, którzy wyrażają swój sprzeciw wobec udziału Moskwy w G8, nie mogą być zadowoleni z powodu szczytu Rosja-USA. Najłatwiejszym sposobem na sabotowanie spotkania jest zaostrzenie napięcia w Syrii. W ubiegłym roku prezydent Trump dał dowódcom wojskowym więcej swobody działania, zwłaszcza w Syrii. Prowokacje z użyciem broni chemicznej, o których ostrzegała Rosja, są możliwe. Wydarzenia w Daraa są niepokojące. Eskalacja działań wojennych może mieć miejsce w dowolnej chwili. Mogą istnieć jeszcze inne sposoby zapobiegania szczytowi. Mogą, lecz zdrowy rozsądek zawsze zwyciężał, aby powstrzymać oba państwa przed najgorszym scenariuszem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Rzućmy okiem na historię. Następstwem kryzysu kubańskiego było „Memorandum o porozumieniu między Stanami Zjednoczonymi Ameryki a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich w sprawie ustanowienia bezpośredniego kanału komunikacyjnego”, innymi słowy umowy o utworzeniu gorącej linię. W tym samym roku podpisano Traktat o ograniczeniu testowania broni (LTBT), pierwszą prawdziwą umowę o kontroli zbrojeń. W 1969 r. strony rozpoczęły rozmowy o ograniczeniu zbrojeń strategicznych (SALT). W maju 1972 r. prezydent Richard Nixon przyjechał do Moskwy, aby podpisać traktat SALT I, ABM i Incidents at Sea Agreement. Osiągnięcia te miały miejsce w gorącym okresie zimnej wojny. Balansowanie na krawędzi gorącego konfliktu skończyło się, by dać miejsce odprężeniu. Było to możliwe wtedy i jest to możliwe teraz. Nadzieja na lepsze stosunki nigdy nie zniknęła.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Powstała petycja ws. szczytu Trump-Putin

Peter Korzun

Tagi: , , , , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz