Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał Oliwię Olejniczak, działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej, za winną nawoływania do nienawiści podczas pikiety antyimigracyjnej. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd odnosił się m.in. do haseł „Polak w Polsce gospodarzem” i „to mogłaś być ty”. (więcej…)
Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. (więcej…)
Orlen stał się większą spółką giełdową niż rosyjski państwowy koncern Rosnieft. W połowie lipca wartość rynkowa polskiej grupy przekroczyła kapitalizację jednego z największych przedsiębiorstw naftowych Rosji.
Na zamknięciu notowań w piątek 17 lipca akcje Orlenu kosztowały 146,20 zł. Przy ponad 1,158 mld wyemitowanych akcji oznaczało to kapitalizację na poziomie około 169,7 mld zł. W ciągu roku wartość giełdowa polskiego koncernu wzrosła o około 67 proc.
Kapitalizacja Rosnieftu wynosiła w lipcu około 3,14 bln rubli. Według średniego kursu Narodowego Banku Polskiego z 15 lipca, wynoszącego 0,0485 zł za rubla, odpowiadało to około 152,3 mld zł. Orlen był więc wyceniany o ponad 17 mld zł, czyli około 11 proc., wyżej od rosyjskiej spółki.
Google Play usunął ze swoje oferty dwa czołowe rosyjskie aplikacje, w tym jedną promowaną obecnie i używaną przez oficjalne rosyjskie instytucje.
Użytkownicy Androida nadal będą otrzymywać powiadomienia push o wiadomościach, wydarzeniach i połączeniach w aplikacjach Max i VK, poinformowało biuro prasowe. „Aplikacje VK i Max są dostępne do zainstalowania za pośrednictwem RuStore, Huawei AppGallery, Samsung Galaxy Store, Xiaomi GetApps i innych sklepów z aplikacjami na Androida” – poinformowało biuro prasowe rosyjskiego podmiotu, na które powołała się agencja inform
Apple już wcześniej usunęła aplikacje należące do holdingu VK oraz komunikator Max z App Store. VK oświadczyło, że firma podjęła tę decyzję jednostronnie i bez ostrzeżenia. W rezultacie użytkownicy iPhone’a przestali otrzymywać powiadomienia push o nowych wiadomościach i połączeniach w komunikatorze.
Wieloletni operator promptera prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa miał wykorzystywać dostęp do przygotowanych wystąpień, aby obstawiać ich treść na internetowym rynku prognostycznym.
Gabriel Perez zarobił w ten sposób ponad 100 tys. dolarów. Po ujawnieniu sprawy Biały Dom poinformował, że mężczyzna nie będzie już tam pracował.
Perez od 2016 roku obsługiwał prompter podczas wystąpień Trumpa. Jako jeden z ostatnich pracowników zapoznawał się z przygotowanym tekstem przemówienia, a także otrzymywał wprowadzane w ostatniej chwili poprawki.
Wołodymyr Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów ukraińskich służb dotyczących zbrodni wołyńskiej oraz wydanie kolejnych zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar.
Prezydent Ukrainy poinformował o tym w piątek, 17 lipca, po naradzie dotyczącej ukraińskiej polityki wobec Polski.
W spotkaniu uczestniczyli między innymi minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, szef gabinetu prezydenta Kyryło Budanow oraz dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.
Problem leży w skrzywionym rozumieniu wolności słowa. Wolność słowa to wolność mówienia prawdy, a nie wolność kłamania. Za każde kłamstwo dziennikarz powinien być karany odsunięciem od uprawiania swojego zawodu na jakiś czas, a jak to go niczego nie nauczy i dalej będzie przedstawiał kłamstwa, powinien być pozbawiony dożywotnio możliwości wykonywania tej profesji. Świat byłby wtedy lepszy, bez tak ostatnio modnych fakenewsów. To co się dzieje teraz jest chore, każdy może łgać jak z nut jeżeli zamieści jakieś tam sformułowania typu, sądzę, wydaje mi się czy inne podejrzewam. Dzięki traktowania kłamstwa jako wolności słowa teraz dochodzi do tego, że nie ma sensu nic czytać bo wszystko może być zarówno prawdą jak i kłamstwem. To, że Przełomiec kłamie w sprawie Cytackiej to akurat wiem, ale nie z wirtualnej, tylko z realnej rzeczywistości.
To że Przełomiec okrutnie kłamie to jedno, drugie to jak ona bardzo nienawidzi polskości kresowej. Do jakiego stopnia jest zdolna do podłości, pomówień, wylewania wiader pomyj na uczciwych ludzi, broniących z determinacją polskiej tożsamości wpierw przed sowietyzacją a teraz lituanizacją.
Wszystko co mówi Przełomiec o Polakach z Litwy to kłamstwo. Słuchanie jej przyprawia przyzwoitych ludzi o mdłości. Jako Polakowi jest mi za nią wstyd przez Rodakami z ziemi wileńskiej.
Załgana „działaczka”. Liczę, że poseł Winnicki na prawdę jej nie przepuści. Plucie na Polaków z Wileńszczyzny to plucie na Polskę, na flagę i na wartości, które te symbole reprezentują.
Od dawna uważam, że Sz.P. Cytacka, jest jedną z najwybitniejszych Polek przełomu XX/XXI w.
To są prawdziwi i nieudawani działacze, którzy działają na rzecz naszej społeczności a nie jakieś tam Przełomce, Gójskie, czy Okińczyce
Pani Renato, niech się pani nie przejmuje fałszywym ujadaniem giedroyciowskiej propagandystki. Pani oraz działacze ZPL, AWPL-ZCHR, Forum Rodziców, wykonujecie wspaniałą pracę dla polskości!