Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
18 lipca 1943 roku na stacji kolejowej w Józefowie pod Warszawą żołnierze Kedywu Armii Krajowej z Oddziału Dyspozycyjnego „Osjan” wykonali wyrok śmierci na volksdeutschu Ernście Sommerze.
Był on odpowiedzialny za zatrzymanie Huberta Lenka ps. „Hubert”, uczestnika przeprowadzonej niespełna cztery miesiące wcześniej akcji pod Arsenałem.
26 marca 1943 roku warszawskie Grupy Szturmowe Szarych Szeregów zaatakowały niemiecką więźniarkę przewożącą więźniów z siedziby Gestapo przy alei Szucha na Pawiak. Głównym celem operacji o kryptonimie „Meksyk II” było odbicie Jana Bytnara ps. „Rudy”, brutalnie torturowanego po aresztowaniu. W wyniku śmiałego uderzenia uwolniono ponad 20 więźniów.
17 lipca 1386 roku we Wrocławiu odlano jeden z najsłynniejszych średniowiecznych dzwonów Śląska – dzwon Maria, później nazywany Dzwonem Grzesznika lub Dzwonem Biednych Grzeszników.
Na południową wieżę kościoła św. Marii Magdaleny wciągnięto go 1 września tego samego roku.
Odlany ze spiżu dzwon ważył 113 cetnarów, czyli około 5,8 tony. Mierzył 180 cm wysokości, a jego obwód wynosił 6,3 metra. Brzmiał w tonie H. Do pełnego rozkołysania potężnego instrumentu potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.
18 lipca 1898 roku Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie ogłosili odkrycie nowego, silnie promieniotwórczego pierwiastka – polonu. Nazwa była hołdem dla ojczyzny uczonej, Polski, która pozostawała wówczas pod zaborami i nie istniała jako niepodległe państwo.
Tego dnia podczas posiedzenia Francuskiej Akademii Nauk przedstawiono pracę małżonków Curie poświęconą nowej substancji promieniotwórczej znajdującej się w blendzie smolistej. Autorzy zaznaczali jeszcze ostrożnie, że jeżeli istnienie nowego pierwiastka zostanie potwierdzone, powinien on otrzymać nazwę „polon”, od łacińskiego określenia Polski – Polonia.
Odkrycie było wynikiem kilkumiesięcznych badań prowadzonych przez Marię Skłodowską-Curie. Uczona zajmowała się zjawiskiem samorzutnego promieniowania, odkrytym w 1896 roku przez Henriego Becquerela podczas doświadczeń ze związkami uranu.
17 lipca 1944 roku funkcjonariusze NKWD podstępnie aresztowali dowódcę Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”.
Niemal równocześnie tego samego dnia Sowieci zatrzymali kadrę dowódczą oraz rozpoczęli rozbrajanie tysięcy żołnierzy wileńskich i nowogródzkich oddziałów AK.
Do wydarzeń doszło zaledwie kilka dni po zakończeniu operacji „Ostra Brama”. Jej celem było opanowanie Wilna przez Armię Krajową przed wkroczeniem Armii Czerwonej i wystąpienie wobec Sowietów w roli prawowitego gospodarza polskich ziem. Walki rozpoczęły się 7 lipca. Pomimo odparcia pierwszego polskiego natarcia żołnierze AK kontynuowali działania, a następnie wspólnie z wojskami sowieckimi walczyli przeciwko niemieckiemu garnizonowi. Wilno zostało ostatecznie zdobyte 13 lipca.
19 lipca 1399 roku w katedrze wawelskiej odbył się pogrzeb królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Władczyni, która zmarła dwa dni wcześniej, 17 lipca, została pochowana u boku córki, Elżbiety Bonifacji.
Tamtego dnia rozpoczęła się długa i niezwykła historia tych królewskich szczątków.
Królowa Jadwiga odeszła w wieku około 25 lat, 17 lipca 1399 roku, po trudnym porodzie swojej jedynej córki. Elżbieta Bonifacja przyszła na świat 22 czerwca, ale zmarła po zaledwie trzech tygodniach. Królowa także gasła w oczach – cierpiała prawdopodobnie na gorączkę połogową. Przeżyła swoje dziecko o zaledwie kilka dni.
17 lipca 1945 roku w pałacu Cecilienhof w Poczdamie rozpoczęła się konferencja przywódców Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego.
Ostatnie spotkanie Wielkiej Trójki przesądziło o sposobie traktowania pokonanych Niemiec, podziale wpływów w Europie oraz powojennym kształcie terytorialnym Polski.
Obrady trwały do 2 sierpnia 1945 roku. Stany Zjednoczone reprezentował Harry Truman, który objął urząd prezydenta po śmierci Franklina Delano Roosevelta. Na czele delegacji sowieckiej stał Józef Stalin. Wielką Brytanię początkowo reprezentował Winston Churchill, jednak po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych zastąpił go nowy premier Clement Attlee. Była to więc konferencja Wielkiej Trójki odbywająca się już w innym składzie niż wcześniejsze spotkania w Teheranie i Jałcie.
Kto wie czy nie było by lepiej dla nas gdyby frakcja płk Melnyka nie zwyciężyła w rozgrywce ze zwolennikami Bandery,być może nie było by tego morza krwi przelanej niewinnie…..
„Melnykowcy” ,,Banderowcy” .Obie frakcje to ta sama bandycka i terrorystyczna organizacja jedynie przez pewien okres czasu wyznające inne metody mordowania Polaków w województwach wschodnich II Rzeczpospolitej.
OUN Melnyka chyba podczas II WŚ nie zakładała usunięcia Polaków siłą użytą przez siebie tzn. orientacji na własne siły i permanentnej rewolucji, słusznie uważali, że żywioł Polski na Wołyniu jest zbyt słaby i za mało zorganizowany by stanowił realne zagrożenie dla poczynań Ukraińców a w Galicji Wsch. zbyt silny by tracić siły na walke z nim, która i tak do niczego sensownego nie doprowadzi, kto inny już orozdawał karty. A. Melnyk jako doświadczony żołnierz i znający się troche na polityce międzynarodowej wiedział, że hasła i postulaty banderowców opracie się o własne siły to jakieś mżonki w konfrontacji z Polakmi mającymi poparcie aliantów zachodnich czy zbrojną potęgą ZSRR. Zresztą banderowcy wręcz nie cierpieli otoczenia Melnyka, którzy dobrze znali wiele sekretów i kompromitujących faktów dotyczących czołowych działaczy banderowskich. Z tego powodu zgineli Ściborski,Senyk,J. Baranowski, czy Suszko.
Panie ZAP nie wydaje mi się żeby istniały jakieś zasadnicze różnice w tych frakcjach poza tym frakcja Melnyka istniała zbyt krótki okres czasu żeby dokładnie sprecyzować program .Mimo to nie uważam że,zbytnio się różnili w programach i naiwnością jest przypuszczenie o innym przebiegu ludobójstwa w województwach wschodnich Rzeczpospolitej. Proszę wybaczyć ale takie sformułowania bardzo mnie rażą nie byliśmy tam ..żywiołem” byliśmy u siebie.(żywioł Polski na Wołyniu jest zbyt słaby i za mało zorganizowany by stanowił realne zagrożenie dla poczynań Ukraińców a w Galicji Wsch. zbyt silny by tracić siły na walke z nim, która i tak do niczego sensownego nie doprowadzi,)Życzę wszystkiego dobrego z nowym rokiem i owocnych polemik na tym portalu.
Ma pan racje zasadniczych różnic nie było co do ideologii natomiast programowe były. Co do istnienia frakcji OUN-melnyka to działała ona na emigracji nieprzerwanie i chyba nawet działa obecnie na Ukrainie, poza tym jest bardzo silna w Kanadzie i USA, zresztą na emigracji udało jej się osiągną duży sukces dogadali się z petlurowcami. Moim zdaniem Melnykowcy nie dokonali by zbrodni na Polakach w takiej skali jeżeli wogóle by jej dokonali, oni mieli inne priorytety i troche inne cele sobie stawiali niż banderowcy. Natomiast dopuszczali rozprawe z Polakami ale dopiero po wygraniu wojny i zdobyciu władzy na Ukrainie. Panie Mohorort w 1943r. Polacy na Wołyniu po według szacunków 7-8 proc. było to następstwem wywuzek stalinowskich zresztą i do 1939r Polacy byli tylko 17% mniejszościa w morzu Ukraińskim to są fakty. Na Wołyniu Polaków wspierali czerwoni Ukraińcy w walce z banderowcami bo sami niestety nie dalibyśmy żadnego odporu.
Gorzej dla nas na pewno by nie było gdyby melnykowcy wygrali, a jeszcze chyba lepiej gdyby dowodził rzeczywisty twórca UPA Maksym-Bulba Borowiec którego oddziały banderowcy siłą wcielili w swoje szeregi przejmując bezprawnie ich nazwę,co było dalej wiemy…
Niestety informacje na temat Ukraińskiego ruchu niepodległościowego
są wykorzystywane przez polskich polityków w bardzo nikłym zakresie
czego najlepszym przykładem jest aktualne poparcie dla ugrupowań co
najmniej wrogich Polsce i raczej mogących doprowadzić do rozpadu
Ukrainy co może odpowiada Niemieckim interesom ,ale na pewno
nie Polskim i Ukraińskim.
tagore