Filomaci. Od republiki marzeń do legendy romantyzmu

Towarzystwo Filomatów powstało 1 października 1817 roku na Uniwersytecie Wileńskim. To wtedy zaczął się jeden z najważniejszych akademickich ruchów w kulturze polskiej w XIX wieku.

W warunkach sprzyjającej, choć krótkotrwałej liberalizacji za panowania Aleksandra I Wilno tętniło życiem intelektualnym: działały pisma („Dziennik Wileński”, „Tygodnik Wileński”, „Wiadomości Brukowe”), księgarnia Zawadzkiego, a uniwersytet przyciągał wybitnych wykładowców. W tym środowisku grupa studentów – m.in. Adam Mickiewicz, Tomasz Zan, Onufry Pietraszkiewicz – zawiązała tajne stowarzyszenie miłośników wiedzy (gr. „philo–mathēs”). Prezesem został starszy od kolegów Józef Jeżowski; w gronie założycieli byli także Erazm Poluszyński i Brunon Suchecki.

– Byli wśród nich starsi i młodsi, ale możemy mówić o pewnej formacji pokoleniowej – wyjaśniał na stronach PAP dr Tomasz Jędrzejewski, historyk literatury romantyzmu. – Były to osoby urodzone w latach 90. XVIII i na samym początku XIX wieku. Wychowywali się w podobnych warunkach, kształcili pod okiem tych samych profesorów i tworzyli w horyzoncie tych samych wartości. Dzielili podobne dylematy historyczne, miewali podobne rozterki moralne.

Przede wszystkim: praca nad sobą

Statuty Filomatów – kilkakrotnie poprawiane – zalecały pracę nad sobą i wspólnotą. Celem było samokształcenie, wzajemna pomoc, działalność oświatowa i formacja moralna, które miały promieniować na otoczenie. Program ujmowano w triadzie: ojczyzna, nauka, cnota. Ruch nie był partią spiskową ani kółkiem czysto naukowym; łączył ambicje poznawcze z obywatelskimi i literackimi, często w duchu jeszcze oświeceniowym (pracowitość, umiarkowanie, „nauka połączona z zabawą”), przy rosnącej wrażliwości romantycznej. Co ważne, członkowie zakładali, że filomatami będą przez całe życie, nawet po opuszczeniu Wilna.

Towarzystwo miało strukturę quasi-państwową (prezydent, „rząd”, ustawy) i ok. 20 członków, lecz szybko wykształciło „filie”: Zgromadzenie Filaretów (ponad 200 osób, sekcje tematyczne), Promienistych (od 1820, inicjatywa Zana), Związek Przyjaciół/Filadelfistów (od 1819/1822). Wspólnym mianownikiem była praca nad charakterem, edukacja, działalność środowiskowa (stypendia, korepetycje). Z kręgu wyszły zamiary wydawnicze (almanach „Hebe”), a przede wszystkim – twórczość, która zmieniła polską literaturę („Ballady i romanse”).

Przetrwali, zostali badaczami i artystami

– Kiedy dziś myślimy o ruchu filomackim, myślimy przez pryzmat III części „Dziadów’” A to nie jest do końca to, czym filomaci naprawdę byli. Czym innym jest ruch filomacki z czasów 1817–1824, a czym innym legenda filomatów – wyjaśnia dr Jędrzejewski.

Rozwój stowarzyszenia przerwały aresztowania w latach 1823–1824 i proces prowadzony przez Mikołaja Nowosilcowa. Zarzuty dotyczyły „szerzenia nierozsądnego nacjonalizmu polskiego”; zapadły wyroki zesłania i więzienia. Od tej chwili Filomaci to już nie dzieje organizacji, lecz poszczególne biografie. Jan Czeczot zasłynął jako poeta, zbieracz folkloru białoruskiego, uznawany za jednego z ojców nowoczesnej literatury białoruskiej; Franciszek Hieronim Malewski został prawnikiem, kodyfikatorem prawa litewskiego, współzałożycielem i redaktorem „Tygodnika Petersburskiego”; Józef Kowalewski został orientalistą, pionierem badań nad Mongolią, profesorem uniwersytetów w Kazaniu i Petersburgu, Aleksander Chodźko został zapamiętany jako poeta, filolog, dyplomata, profesor literatury słowiańskiej w Collège de France, gdzie objął katedrę po Adamie Mickiewiczu; w wymiarze międzynarodowym zasłynął Ignacy Domeyko – geolog i mineralog, długoletni profesor i rektor Uniwersytetu w Santiago de Chile, jeden z twórców nowoczesnego szkolnictwa w Ameryce Południowej.

Kojarzony dziś powszechnie z Filomatami Adam Mickiewicz, stosunkowo łagodnie ukarany, przetworzył doświadczenie pokoleniowe w mit III części „Dziadów”, nadając epizodowi wileńskiemu sens ogólnonarodowy. Legenda zaciemniła jednak pierwotny profil ruchu, który był przede wszystkim akademicką „republiką młodych”, szkołą wspólnoty i indywidualności.

Dziedzictwo Filomatów wracało w kolejnych pokoleniach jako przykład etosu pracy nad sobą, służby publicznej i solidarności środowiskowej. – Zasługą filomatów jest to, że byli oni najważniejszą grupą w pokoleniu, które przeprowadziło przemianę oświeceniowo-romantyczną w Polsce. To wśród nich najwcześniej pojawili się młodzi autorzy, którzy torowali drogę romantyzmowi – wyjaśnia prof. Bogusław Dopart, znawca polskiego romantyzmu. – Zawdzięczamy im również zespół wartości, do których we wszystkich następnych epokach odwoływały się polskie organizacje młodzieżowe. Więcej, to u filomatów, łączących inspiracje oświeceniowe i romantyczne, kształtował się etos inteligencki i podstawy tradycji inteligenckiej – dodaje.

Właśnie od 1 października 1817 roku trwa tradycja, która współtworzyła przejście od oświecenia do romantyzmu i ukształtowała trwały wzorzec polskiego życia inteligenckiego.

Kresy.pl / PAP

Tagi: , , , , ,
forma płatności