25 sierpnia 1905 roku w Głogowcu koło Łodzi przyszła na świat Helena Kowalska, znana dziś jako św. Siostra Faustyna.
Była trzecim z dziesięciorga dzieci Marianny i Stanisława Kowalskich. W akcie chrztu zapisano, że urodziła się o godzinie ósmej rano. Chrzest odbył się dwa dni później w parafialnym kościele w Świnicach Warckich.
Dom, w którym przyszła na świat, jest dziś częścią sanktuarium jej narodzin i chrztu, zarządzanego przez siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Do miejsca tego przybywają pielgrzymi z Polski i zagranicy, śledząc ścieżki życia Heleny Kowalskiej.
Już jako nastolatka Helena wykazywała zainteresowanie życiem zakonnym. W 1924 roku, podczas zabawy tanecznej w łódzkim parku „Wenecja”, doznała wizji umęczonego Jezusa, który nakazał jej wstąpienie do zakonu. Znalezienie zgromadzenia nie było łatwe – nie miała posagu i nikt nie chciał jej przyjąć. Ostatecznie w 1925 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie.
„Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, do którego wstąpiła Helena, było zakonem dwuchórowym – mówił portalowi Katolik.pl Ewa K. Czaczkowska, biografka św. Faustyny. – Jego misją była opieka nad kobietami upadłymi. Trzeba im było przekazać podstawową wiedzę i nauczyć ich jakiegoś zawodu. Siostry, nazywane też „magdalenkami”, brały na wychowanie dziewczęta z marginesu, prostytutki, które chciały zmienić życie, ale nie miały ku temu środków. Oczekiwały od sióstr pomocy i wsparcia, by móc zacząć nowe życie. Siostry pierwszego chóru zajmowały się edukacją i wychowaniem dziewcząt, na barkach sióstr drugiego chóru spoczywał trud zdobycia środków na tę działalność […] Siostry prowadziły w klasztorach pralnie i piekarnie, pracownie szycia i haftu. Pracowały w nich także wychowanki. To, co udało im się wyprodukować, siostry sprzedawały. W ten sposób w trudnych warunkach starały się zapewnić swoim podopiecznym godziwe warunki życia”.
Helena była uboga, więc trafiła do drugiego chóru. W ciągu 13 lat mieszkała w różnych domach zakonu, najdłużej w Krakowie, Warszawie, Płocku i Wilnie, gdzie wykonywała różnorodne obowiązki, a równocześnie rozwijała swoje duchowe powołanie.
Czyta też: Faustyna: polski Doktor Kościoła?
Życie Faustyny Kowalskiej w zakonie nie było łatwe. Doświadczyła szykan ze strony niektórych współsióstr, bywała uważana za leniwą, ponieważ dużo się modliła. Niezrozumienie wzbudzały także jej wizje i orędzia dotyczące Bożego Miłosierdzia, które początkowo traktowano jak objawy histerii, kierowano ją nawet do psychiatry.
„Nie można jednak powiedzieć, że ze strony sióstr spotykały Faustynę wyłącznie nieprzyjemności – precyzuje Czaczkowska. – Niektóre z przełożonych, z matką generalną Michaelą Moraczewską i m. Ireną Krzyżanowską na czele, uwierzyły, że ma wizje i bardzo ją wspierały. Faustyna miała w zakonie także przyjaciółki – s. Justynę i s. Damianę – i inne życzliwe sobie osoby”.
Pierwsze wizje siostra Faustyna miała w 1931 roku w Płocku, a następnie w Wilnie. W jednej z nich Jezus powierzył jej przekazanie światu orędzia Miłosierdzia Bożego, a w innej – namalowanie obrazu według ujrzanego wzoru. Jej duchowe doświadczenia zostały spisane w „Dzienniczku”, prowadzonym w latach 1934–1938 na polecenie spowiednika, księdza Michała Sopoćki. To z tych wizji zrodził się kult obrazu Jezusa Miłosiernego, modlitwa zwana Koronką do Miłosierdzia Bożego, Godzina Miłosierdzia – godzina 15, nabożeństwo oraz Święto Miłosierdzia Bożego obchodzone w II Niedzielę Wielkanocną. Dzisiaj te wizerunki i modlitwy znane są na całym świecie, a „Dzienniczek” uchodzi za najczęściej tłumaczoną polską książkę.
„Moim zdaniem [Faustyna] była niezwykle silna. Uderzające jest to, że Pan Jezus ją wybrał, ale nie ułatwiał drogi – miała trudności ze wstąpieniem do zakonu, długo nie uwierzono w jej objawienia. Ale jej cierpienie było potrzebne dla tego dzieła. Faustyna była też odważna – nie bała się napominać przełożonych, siostry, księży, jeżeli była przekonana, że źle postępują. Na pewno była też bardzo wrażliwa” – ocenia Czaczkowska.
Siostra Faustyna Kowalska cierpiała na przewlekłą gruźlicę płuc i przewodu pokarmowego, która początkowo pozostawała całkowicie nierozpoznana. Zmarła 5 października 1938 roku o godzinie 22:45 w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach. Została beatyfikowana 18 kwietnia 1993 roku, a kanonizowana 30 kwietnia 2000 roku przez Jana Pawła II.
Czytaj też: Święta Faustyna Kowalska i jej związki z Wilnem
W Krakowie można obecnie odwiedzić sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, powstałe przy klasztorze, gdzie święta zmarła i gdzie przechowywane są jej relikwie. W Wilnie, w domu na Antokolu, w którym przebywała w latach 1929 i 1933–1936, funkcjonuje muzeum poświęcone jej osobie. Sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach odwiedza rocznie blisko dwa miliony pielgrzymów z ponad stu krajów.
Kresy.pl / Katolik.pl














