Nie dla wciągania Polski do wojny Rosją – podkreślają politycy Konfederacji, odnosząc się do prośby o możliwość zestrzeliwania rosyjskich rakiet nad Ukrainą.
Chodzi o postulat zestrzeliwania przez Polskę rosyjskich rakiet nad terytorium Ukrainy, o czym mówi od dawna Wołodymyr Zełenski. Z prośbą o możliwość takiego działania miał zwrócić się do USA także szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. W poniedziałek do sprawy odnieśli się politycy Konfederacji.
“W wersji dyplomatycznej minister Sikorski proponuje, żebyśmy mogli zestrzeliwać takie rakiety, które najprawdopodobniej naruszą przestrzeń powietrzną NATO i spadną na teren Polski. To wydaje się logiczne i uzasadnione, choć technicznie to sprawa trudna. Ale w liście, który amerykańscy kongresmeni złożyli w swoim rządzie, popierającym polską propozycję, to dowiadujemy się, że chodzi również o zestrzeliwanie rosyjskich, które mają spaść na ukraińskie cele na terytorium państwa ukraińskiego. To jest już po prostu branie udziału w wojnie” – oświadczył poseł Michał Wawer (Ruch Narodowy) podczas konferencji prasowej w Sejmie.
“Pojawia się pytanie, czy Donald Tusk i Radosław Sikorski mają przemyślane, co to oznacza dla Polski i Polaków. Jakie będą tego skutki?” – kontynuował.
Wawer ocenił, że “w mediach polskich na ten temat jest całkowita cisza. Nie jest to tematem w mediach, nie jest to przedmiotem żadnych wypowiedzi ani medialnych, ani sejmowych premiera, ministra spraw zagranicznych, ministra obrony narodowej. Jedynymi źródłami dla nas są wywiady, których na przykład pan Sikorski udziela w mediach amerykańskich, w mediach zachodnioeuropejskich. Nawet w mediach ukraińskich jest ten temat poruszany, w Polsce nie!”.
Czytaj: Wicepremier: Zełenski chce wciągnąć Polskę do wojny z Rosją
“Dowiadujemy się o tym temacie z kongresu amerykańskiego, gdzie amerykańscy kongresmeni składają listy popierające polską linię, polską propozycję do władz państwa amerykańskiego. W Polsce tematu nie ma. W Polsce jest milczenie na ten temat” – powiedział Wawer.
Jego zdaniem, na skutek postulowanych m.in. przez ministra Sikorskiego działań, “możemy się liczyć z aktami sabotażu, możemy się liczyć z atakami rakietowymi na polskie instalacje antyrakietowe, przeciwlotnicze; z aktami sabotażu i atakami na polskie lotniska”.
“Gdyby Rosja miała jednak okazać się nie tak powściągliwa, no to dalszym krokiem są po prostu działania odwetowe. Jeżeli my atakujemy wojska rosyjskie na Ukrainie, to Rosja może uznać, że ta sytuacja wymaga odpowiedzi i zaatakowania wojsk polskich na terytorium Polski. Tę drabinkę eskalacyjną można rozwijać dalej, aż do wariantu maksimum, czyli po prostu wciągnięcia Polski w pełnoskalową wojnę przeciwko Rosji” – podkreślił.
Zdaniem posła, “wojnę, na którą jako Polska jesteśmy kompletnie niegotowi. Dlatego, że jesteśmy państwem rozbrojonym. Państwem, które oddało znaczącą część swojego uzbrojenia Ukrainie. Państwem, którego zdolności produkcyjne np. w zakresie amunicji, roczne zdolności produkcyjne to jest taka ilość amunicji, która wystarcza Rosjanom czy Ukraińcom na prowadzenie 3 do 5 dni aktywnej wojny”.
W dalszej części konferencji Jan Krysiak z Konfederacji Korony Polskiej wyraził opinię, że minister Sikorski prowadzi działania eskalacyjne.
konfederacja.pl / Kresy.pl






























