Do Polski przybyła z oficjalną wizytą specjalna wysłanniczka rządu USA „ds. promowania praw człowieka osób LGBTQI+”. Ambasador Mark Brzezinski podkreślił, że amerykański rząd „ma obowiązek” bronić i walczyć o prawa środowisk LGBT w Polsce. „Najwyraźniej nie ma wasalizacji bez sodomizacji” – komentuje Grzegorz Braun.
W środę Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie poinformowała, że wizytę w Polsce złożyła Jessica Stern. To oficjalnie „Specjalna Wysłanniczka USA ds. promowania praw człowieka osób LGBTQI+”. Jak czytamy w komunikacie, w amerykańskiej ambasadzie wysłanniczka rządu USA spotkała się „z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego LGBTQI+”.
„Wśród omawianych tematów znalazła się perspektywa USA i zobowiązanie do zapewnienia, że każdy człowiek traktowany jest z równym szacunkiem i godnością, kluczowe wyzwania stojące przed społecznością LGBTQI+ w Polsce oraz rola społeczeństwa obywatelskiego w tym obszarze” – zaznaczyła ambasada USA na swoim profilu na platformie X.
Post ten podał na swoim profilu także ambasador USA w Polsce, Mark Brzezinski, wraz z pozytywnym komentarzem. Podkreślił, że amerykański rząd „ma obowiązek” bronić praw gejów, lesbijek czy transseksualistów oraz walczyć o nie we współpracy ze środowiskami LGBT.
„Prawa osób LGBTQI+ to prawa człowieka. Nasz rząd ma obowiązek ich bronić, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie, i będziemy nadal walczyć o równe prawa dla wszystkich, we współpracy z lokalnymi aktywistami i społecznościami” – podkreślił amerykański dyplomata.
„Prawa człowieka są niepodzielne. Kiedy jedna grupa ludzi jest celem ataków, wszystkie grupy narażone na zagrożenia stają się mniej bezpieczne. Z kolei kiedy prawa jednej grupy są chronione, społeczeństwa jako całość stają się prawdziwie wolne, lepiej prosperujące i bardziej bezpieczne” – dodał przedstawiciel rządu USA w Polsce.
Prawa osób LGBTQI+ to prawa człowieka. Nasz rząd ma obowiązek ich bronić, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie, i będziemy nadal walczyć o równe prawa dla wszystkich, we współpracy z lokalnymi aktywistami i społecznościami. Prawa człowieka są niepodzielne.… https://t.co/VEWk65mjK8
— Ambasador Mark Brzezinski (@USAmbPoland) October 9, 2024
Sprawę oraz wypowiedzi Brzezinskiego skomentował europoseł Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej), jeden z liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość.
„Zaiste: nie ma transatlantyzmu bez transgenderyzmu; najwyraźniej nie ma wasalizacji bez sodomizacji” – napisał Branu na platformie X.
„Propaganda dewiacji jako „demokratycznego standardu” jest odrażająca i żałosna; kompletny upadek i degrengolada imperium Stanów Zjednoczonych. JE M. Brzeziński, ambasador USA w Polsce, to u nas persona non grata” – dodał polityk.
Zaiste: nie ma transatlantyzmu bez transgenderyzmu; najwyraźniej nie ma wasalizacji bez sodomizacji😉 Propaganda dewiacji jako „demokratycznego standardu” jest odrażająca i żałosna; kompletny upadek i degrengolada imperium🇺🇸 JE M. Brzeziński @USAmbPoland persona non grata w PL🇵🇱 https://t.co/YKXTv0fucy
— Grzegorz Braun (@GrzegorzBraun_) October 9, 2024
Przeczytaj: Szef ambasady USA: polska gospodarka traci miliardy dolarów przez nierówne traktowanie osób LGBT
Czytaj również: Ambasada USA w Polsce znów promuje agendę LGBT. Nawet 50 tys. dolarów dofinansowania
Należy dodać, że obecnie w resorcie sprawiedliwości trwają prace nad zmianą przepisów kodeksu karnego dotyczących mowy nienawiści, które zakładają objęcie sankcją karną znieważania na tle „tożsamości płciowej” i „orientacji seksualnej”. Ma za to grozić kara grzywny, ale także pozbawienia wolności. Część specjalistów, przede wszystkim ze środowisk konserwatywnych ostrzega przed takimi rozwiązaniami. Ich zdaniem, posłużą one aktywistom środowisk LGBT do torpedowania inicjatyw ich oponentów, a także do uciszenia środowisk konserwatywnych.
Ponadto, zgodnie z planami rządu jeszcze w tym roku Rada Ministrów ma przyjąć projekt ustawy o związkach partnerskich. Oznaczać to będzie wprowadzenie w Polsce prawnie uznanych związków osób tej samej płci. Jest to uzasadniane m.in. rzekomo bezwzględną koniecznością podporządkowania się wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości UE, który zobowiązał nasz kraj „do zapewnienia ram prawnych umożliwiających parom tej samej płci odpowiednie uznanie i ochronę ich związku”. Komentatorzy konserwatywni i środowiska katolickie zaznaczają przy tym, że doprowadzi to do dalszego, znacznego osłabienia instytucji małżeństwa w naszym kraju, gdyż poza wprowadzeniem „związków jednopłciowych” będzie dodatkowo zniechęcać pary do zawierania małżeństw.
Czytaj także: Bodnar chce ścigać “mowę nienawiści”. Powołał specjalny zespół
X / Pch24.pl / Kresy.pl































