Rosja szczegółowo rejestruje przypadki użycia przez Ukrainę chemicznych środków bojowych, a niedawno przekazała wyniki swojego śledztwa Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW)
Informację taką przekazał ambasador Rosji w Niderlandach Władimir Tarabrin, wystapując na sesji Rady Wykonawczej OPCW. Podkreślił on, że jego państwo “regularnie informuje” Organizację o przypadkach domniemanego użycia broni chemicznej przez siły zbrojne Ukrainy, jak podała agencja informacyjna TASS.
W przeddzień bieżącej sesji wyniki dochodzenia zostały przekazane do Sekretariatu Technicznego OPCW w celu rozpowszechnienia wśród uczestników organizacji. „Prosimy Sekretariat Techniczny i państwa uczestniczące, aby potraktowały te informacje tak poważnie, jak to możliwe” – powiedział Tarabrin.
„Dochodzące z terenu informacje o przygotowywanych na Ukrainie prowokacjach na dużą skalę z użyciem toksycznych chemikaliów również budzą poważne obawy” – dodał rosyjski prezydent.
To nie pierwsze tego rodzaju oskarżenia ze strony rosyjskiego. Wcześniej szef sił obrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej Sił Zbrojnych Rosji generał broni Igor Kiriłłow powiedział, że w sierpniu 2024 r. w Sudży w obwodzie kurskim armia ukraińska użyła zachodniej broni chemicznej pod pozorem pocisków dymnych. Według niego tego rodzaju amunicja wymieszana mieszaniną chlorków metali w ilości 3,8 tys. sztuk została dostarczona we wrześniu 2023 roku w ramach pakietu zachodniej pomocy wojskowej.
Kiriłłow dodał, że rosyjskie Ministerstwo Obrony posiada informacje o przygotowywaniu przez Ukrainę prowokacji w celu oskarżenia Rosji o użycie toksycznych substancji w trakcie działań wojennych.
Także Aleksiej Smirnow, pełniący wówczas obowiązki gubernatora obwodu kurskiego, twierdził, że siły ukraińskie użyły pocisków zawierających ładunek chemiczny. Ukraina zaprzeczała oskarżeniom Rosjan.
tass.ru/kresy.pl
































