“Albo przeprosi prezydenta Ugandy Yoweriego Museveniego, albo opuści kraj” – takie ultimatum miał usłyszeć ambasador USA w Ugandzie od szefa ugandyjskiej armii, generała Muhooziego Kainerugaby.
W piątek dowódca ugandyjskiej armii miał zagrozić wydaleniem z kraju ambasadora USA Wiliama Poppa. Media opisują, że treść ultimatum brzmi następująco: albo przeprosi do poniedziałkowego poranka prezydenta Ugandy Yoweriego Museveniego, albo opuści kraj.
Media podkreślają, że Kainerugaba nie wskazał dokładnie, o jakie zachowania ambasadora USA chodzi. Doniesienia medialne wskazują, że ambasada USA w Ugandzie była zaskoczona jego słowami.
W serii usuniętych już wpisów na platformie X Kainerugaba miał zarzucić dyplomacie “brak szacunku” dla prezydenta Ugandy, “podważenie konstytucji” kraju, a także działanie przeciwko ugandyjskiemu rządowi.
Kainerugaba jest prywatnie synem obecnego prezydenta Ugandy.
Część mediów wskazuje, że dwa dni wcześniej Departament Stanu USA wciągnął na swoją czarną listę czterech wysoko postawionych oficerów policji ugandyjskiej, zarzucając im łamanie praw człowieka, w tym torturowanie osób zatrzymanych.
Od września 2023 roku, gdy Popp został ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Kampali, kilku ugandyjskich urzędników zostało również objętych amerykańskimi sankcjami.
Czytaj: Uganda nie ugnie się przed naciskami Banku Światowego w kwestii homoseksualistów
Zobacz także: Uganda zaostrza karalność homoseksualizmu
theeastafrican.co.ke / voanews.com / Kresy.pl
































