Maciej Wilk, ekspert ds. lotnictwa i szef #TAKdlaCPK zwraca uwagę, że zgodnie z rządową “optymalizacją” projektu CPK, w ciągu 11 lat ma powstać tylko jedna nowa linia kolejowa.
Deklaracje rządu wskazują, że Centralny Port Komunikacyjny powstanie, ale jego forma będzie się różniła od pierwotnie planowanej wersji. O ile lotnisko powstanie w podobnej konfiguracji, o tyle kolej, która miała łączyć Polskę, obecnie jest ułamkiem tego czym miała być – zwraca uwagę Maciej Wilk, ekspert ds. lotnictwa i szef #TAKdlaCPK, odnosząc się we wtorkowym komentarzu na Kanale Zero do zamian jakie nowy rząd wprowadził do koncepcji CPK.
“Z porywającej, wielkiej wizji przebudowy polskiego systemu kolejowego i ostatecznego odejścia od spuścizny jeszcze zaborów, pozostaje jeno nędzny ogryzek” – oświadczył.
Jak podkreśla Wilk, z informacji przekazanych na zamkniętym śniadaniu prasowym przez ministra infrastruktury, Piotra Malepszaka wynika, że “w perspektywie 2035 roku spodziewać możemy się jedynie realizacji KDP Y, czyli linii kolei szybkich prędkości łączących Warszawę z Łodzią, a następnie z Poznaniem i Wrocławiem”.
Jak dodał, “natomiast przez 11 lat nie powstanie żadna dodatkowa linia kolejowa”. “Słynne ‘urealnienie’ projektu oznacza więc wycięcie wszystkich projektów kolejowych z wyjątkiem KDP Y” – powiedział.
Zwrócił uwagę, że w dającej się przewidzieć przyszłości nie powstaną następujące inwestycje: m.in. przedłużenie Centralnej Magistrali Kolejowej na północ, łącznik od Wrocławia do czeskiej granicy, kolej przez Zamość do ukraińskiej granicy, nowa linia do Giżycka przez Pisz, Łomżę i Ostrołękę (strategicznie istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa Przesmyku Suwalskiego).
“Wiadomo, oni tam przecież głosują na PiS, to szkoda tracić pieniądze na tego typu cele” – skomentował Wilk. “Zamiast 2000 km linii kolejowych będzie mniej niż 500 km, w ciągu 11 lat” – wskazał.
Zobacz: „W praktyce zostajemy z niczym”. Ekspert krytykuje koncepcję CPK Tuska
Jego zdaniem, pokazuje to, że “oprócz fetyszu dziadowania spotykamy się także z kompleksem prowincjusza”. “Objawia się fiksacją na punkcie prędkości pociągów powyżej 300 km/h. To nic, że w polskiej geografii (…) prędkość tego typu nie ma sensu. To nic, że utrzymanie linii 300+ jest dużo droższa od standardu 250+” – kontynuował.
Jak dodał, “mowa tutaj o różnicy 20 vs 30 mln USD za kilometr”. Ekspert wskazał, że zakup i utrzymanie taborów to w takim przypadku koszt większy nawet o 50 proc. Dodatkowo – jak podkreślił – już w przedbiegach eliminuje to polskich producentów, takich jak Pesa czy Newag.
Zwrócił uwagę, że KDP ma – według nowych koncepcji – nie zatrzymywać się w wielu ważnych miastach, co utrwali ich peryferyjny status. Tymczasem przejazd między największymi miastami będzie w takim przypadku szybszy o około 10 minut.
Skrytykował też plany “optymalizacji” dworca przy lotnisku w Baranowie. “Pociągi KDP jadące na trasie Warszawa-Łódź nie będą zatrzymywać się na lotnisku, tylko będą przelatywać przez specjalnie po to wybudowany tunel na lotnisku” – powiedział.
Wyraził opinię, że to “masakra wykonana na projekcie”.
Czytaj: Publiczne niemieckie media o CPK. Obawiają się konkurencji dla lotniska w Berlinie
“Z projektu CPK wyłączone zostały wszystkie miasta Polski, poza największymi metropoliami” – wskazał, odnosząc się do zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczących planowanej rzekomo “decentralizacji” Polski.
“Wszystkie dogi będą prowadzić obecnie nie do międzynarodowego i międzykontynentalnego hubu, tylko do stacji Warszawa Zachodnia” – dodał.
Czytaj: Tusk: Kolej dużej prędkości do Rzeszowa “wykraczała poza skalę Polski”
Premier Donald Tusk ogłosił w czerwcu decyzję w sprawie projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zapowiedział, że Polska „już za kilka lat” stanie się “jednym wielkim megalopolis”. Według niego, w „projekt nowoczesnej komunikacji” miałyby zostać włączone „wszystkie duże miasta” w naszym kraju, a inwestycja miałaby objąć zbudowanie lotniska pod Baranowem do 2032 roku i rozbudowę regionalnych portów lotniczych. Premier mówił też w tym kontekście o rozwoju Polskich Linii Lotniczych LOT. Wyraził jednak opinię, że LOT “gigantów nie dogoni”.
Jak pisaliśmy, według przedstawionej przez Tuska koncepcji, połączenia kolejowe w ramach CPK mają zostać znacząco zmodyfikowane, koncentrując się na połączeniu największych miast ze sobą i z Warszawą w taki sposób, by podróż koleją ze stolicy do Warszawy, Wrocławia, Katowic czy Gdańska trwała 100 minut. „Gęsta sieć będzie obsługiwała realne potoki pasażerów, a nie ideologiczne wymysły” – oświadczył. Dodał, że na początku ma powstać tzw. Y – igrek, czyli Kolej Dużych Prędkości, łącząca Warszawę i Łódź z rozwidleniem na Poznań i Wrocław. Drugi element, nazwany „blisko lotnisko”, zakłada rozbudowę sieci lotnisk regionalnych.
„Nie sądzę, aby ktoś z Katowic, Krakowa, Wrocławia, Szczecina, marzył, aby dojechać najpierw do Baranowa i potem polecieć dalej” – ironizował premier. Zapowiedział też „szybką rozbudowę i modernizację” lotniska w Modlinie, mającego służyć głównie tanim liniom lotniczym. Miałoby ono zostać połączone linią kolejową z dworcem Warszawa Centralna. Tusk chce też rozbudować Okęcie, które „ma pełnić funkcje komunikacji przyszłości, rozwiązania, które dopiero powstają”. Z jego słów wynika, że po otwarciu lotniska w Baranowie na początku lat 30. XXI wieku, z tego portu miałyby latać np. pasażerskie bezzałogowe drony. „Nie ulega wątpliwości, że w perspektywie kilku lat, ta rewolucja się dokona. Okęcie jest wymarzonym miejscem, by pełnić rolę centrum komunikacji lotniczej XXI wieku” – oświadczył premier.
Przeczytaj: Co dalej z CPK? Lasek mówi o “urealnieniu” inwestycji
Czytaj również: Węgry chcą stworzyć hub lotniczy we współpracy z firmą, która miała być inwestorem CPK
W przestrzeni publicznej od miesięcy trwała dyskusja o przyszłości projektu CPK. Wiceminister Maciej Lasek deklarował, że “CPK się właśnie projektuje, wszystkie prace się cały czas toczą”. Później okazało się, że na wniosek spółki wojewoda zawiesił postępowanie w sprawie udostępnienia nieruchomości pod badania geologiczne.
Polskie Porty Lotnicze niedawno ogłosiły decyzję o rozbudowie Lotniska Chopina. Informacje wywołały oburzenie w sieci, ponieważ mogą oznaczać zakończenie projektu CPK.
Jak informowaliśmy, ruszyła społeczna akcja w obronie CPK. Maciej Wilk wezwał do składania wniosków o przeprowadzenie przez Najwyższą Izbę Kontroli kontroli w spółce CPK i w biurze pełnomocnika rządu ds. CPK Macieja Laska.
Tymczasem powołany przez nowy rząd prezes Centralnego Portu Komunikacyjnego Filip Czernicki uważa, że nie możemy otworzyć nowego lotniska za wcześnie, gdy Okęcie i Modlin wciąż będą miały niewykorzystaną, a uzyskaną dzięki nowym inwestycjom przepustowość.
Zobacz: Marszałek województwa mazowieckiego: Projekt CPK jest megalomański
Czytaj również: Nadal nie wiadomo co z CPK. Tymczasem Portugalczycy budują lotnisko na 100 mln pasażerów
Kresy.pl
































