Szef Niemieckiego Stowarzyszenia Handlu Detalicznego chce ujednolicenia przepisów dotyczących kontroli 2G, czyli tego, czy klienci są zaszczepieni przeciw COVID-19, bądź tę chorobę przebyli.
Od 2 grudnia w Niemczech w placówkach handlowych (z wyjątkiem tych oferujących towary pierwszej potrzeby), obiektach kultury i rozrywki oraz gastronomii obowiązuje zasada 2G. Oznacza to, że wstęp do nich mają wyłącznie osoby zaszczepione i ozdrowieńcy. Obowiązek sprawdzania klientów pod tym kątem spoczywa na handlowcach.
Zdaniem Stefana Gentha, dyrektora generalnego Niemieckiego Stowarzyszenia Handlu Detalicznego (HDE), obowiązek sprawdzania każdego klienta w każdym sklepie wymaga znacznego nakładu pracy i przyczynia się do powstawania kolejek. W związku z tym Genth w środę w rozmowie z agencją dpa zaproponował, by w całych Niemczech zastosować rozwiązanie z opaską na rękę (Baendchenloesung), które jest już stosowane w niektórych miejscach, m.in. w Moguncji. Klient raz sprawdzony otrzymuje opaskę 2G i w danym dniu ma dostęp do innych sklepów.
Szef HDE chciałby także pilnego wsparcia dla placówek handlowych, w związku z przejęciem przez nie zadań państwa. Według niego mogłoby to być wsparcie ze strony gmin lub wkłady finansowe dla zainteresowanych firm.
Stefan Genth jest jednak zdania, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zniesienie zasady 2G, ponieważ “nie wnosi żadnego wkładu do walki z pandemią”. Szef HDE uważa, że zakupy w maseczce i zachowaniem zasad higieny są bezpieczne.
PRZECZYTAJ: Niemcy zaostrzają obostrzenia dla niezaszczepionych. Możliwy obowiązek szczepień
Kresy.pl / polsatnews.pl






























