W czasie przymusowego pozostawania w domu z powodu epidemii koronawirusa Włosi przeciętnie przytyli o 2 kilogramy – twierdzi Coldiretti, największe stowarzyszenie włoskich rolników i producentów żywności.
W trakcie najdłuższego w Europie okresu powszechnej kwarantanny trwającego 55 dni przeciętny Włoch przytył o 2 kilogramy – wynika zaprezentowanych we wtorek szacunków Coldiretti. Pomimo zmniejszonej aktywności fizycznej w tym czasie Włosi rzucili się na jedzenie.
Coldiretti twierdzi, że w czasie kwarantanny wydatki Włochów na żywność wzrosły o 18 proc. Prawdziwy boom nastąpił w sektorze tzw. comfort food – smakołyków zjadanych dla poprawienia sobie nastroju. W porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku zakupy mąki i kaszy manny wzrosły o 150 proc., chleba, krakersów i paluszków o 14 proc., makaronów i gnocchi o 7 proc., ciast gotowych do upieczenia i pizzy o 38 proc., deserów o 13 proc., a gotowych dań o 24 proc.
Większe spożycie kalorii połączone z brakiem ruchu przyczyniło się do wzrostu masy ciała u przeciętnego Włocha.
Od wczoraj mieszkańcy Italii mają większe możliwości spalenia zbędnych kalorii, ponieważ pracę wznowiła część przedsiębiorstw, można biegać, chodzić i ćwiczyć pojedynczo w parkach i na plażach. Włoski rząd nazywa to uchylenie części obostrzeń „drugą fazą” walki z koronawirusem.
Jak podaje agencja ANSA, według pracowni badawczej Ixè dla około 47% Włochów utrata wagi jest obecnie jednym z ich priorytetowych celów.
CZYTAJ TAKŻE: Włoski lekarz: po zakończeniu epidemii Włochy zapewne opuszczą Unię Europejską
Kresy.pl / ANSA / coldiretti.it
































