Mimo, że władze Gibraltaru zdecydowały się uwolnić irański tankowiec Grace 1 Amerykanie chcą jego konfiskaty. Decyzję w tej sprawie wydał amerykański sąd.
Sąd federalny w Waszyngtonie orzekł w piątek, że irański tankowiec Grace 1 podlega konfiskacie wraz z całym ładunkiem, czyli ponad 2 milionami baryłek ropy naftowej. Dodatkowo władze USA mogą zająć też cały majątek firmy będącej formalnym posiadaczem statku w wysokości 995 tys. dol. Podstawą dla decyzji sądu jest domniemane łamanie przez załogę Grace 1 sankcji nałożonych na Syrię, bowiem Amerykanie oskarżają ją o przewożenia ropy wydobytej właśnie w tym państwie.
Jednak waszyngtoński sąd uznał też właściciela tankowca za winnego prania brudnych pieniędzy oraz współpracy z organizacją terrorystyczną. Firma miała być bowiem stworzona przez irańską siłę zbrojną – Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), którą to instytucję USA uznały za organizację terrorystyczną.
Grace 1 został zatrzymany 4 lipca przez brytyjską marynarkę wojenną niedaleko Gibraltaru na wniosek władz USA. Jednak 15 sierpnia sąd tego brytyjskiego terytorium zamorskiego zadecydował, mimo amerykańskich nacisków, o zwolnieniu tankowca. W piątek Grace 1 był jeszcze w gibraltarskim porcie. Dziennik “Jerusalem Post” twierdzi za GBC News, że statek zmienił nazwę na “Adrian Daria”. Władze Iranu zapewniły, że wyruszy w rejs w ciągu 48 godzin. Z kolei na Gibraltarze oświadczono w piątek, że decyzja amerykańskiego sądu nie dotarła tego dnia do miejscowych władz.
Dwa tygodnie po zatrzymaniu iranskiego tankowca koło Gibraltaru Irańczycy zatrzymali brytyjski statek tego rodzaju w cieśninie Ormuz. Wielu komentatorów uznaje, że Teheran zareagował w ten sposób na zatrzymanie tankowca Grace 1.
interia.pl/jpost.com/tass.ru/kresy.pl































