Jeżeli ceną ma być to, że będziemy quasi-sojusznikiem i dostarczycielem środków finansowych dla biznesu amerykańskiego to uważam, że Fort Trump nie powinien w ogóle powstać – powiedział gen. Waldemar Skrzypczak w rozmowie z portalem Onet.
We wtorek w programie „Onet Radia” gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych, komentował pomysł wybudowania w Polsce stałej amerykańskiej bazy wojskowej, nazywanej Fort Trump.
– Jeżeli ceną ma być to, że będziemy quasi-sojusznikiem i dostarczycielem środków finansowych dla biznesu amerykańskiego to uważam, że Fort Trump nie powinien w ogóle powstać – powiedział gen. Skrzypczak.
Przeczytaj: Gen. Stróżyk: nie możemy opierać się tylko na Fort Trump, to bardzo krótkowzroczne
Czytaj także: „Fort Trump” żyłą złota dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego?
Zdaniem generała, Amerykanie mają zupełnie inne cele. Zaznaczał, że faktycznie prowadzą wojnę handlową i polityczną z Chinami. Pytany o to, czy może się to przerodzić w konflikt zbrojny, odpowiedział:
– Amerykanie mają świadomość, że za Iranem stoją Chiny. Każda awantura z Iranem wywoła awanturę z Chinami, za którymi z kolei stoi Rosja. To są naczynia połączone. Jeżeli Trump zaryzykuje, to się pogrąży. Tej wojny Ameryka na pewno nie wygra.
Zobacz: The National Interest: Ameryce nie jest potrzebny Fort Trump
Gen. Skrzypczak zaznacza, że Amerykanie obecnie, „widząc słabość swoich narzędzi w osiąganiu celów na scenie politycznej, próbują w tę awanturę wciągnąć wielu sojuszników, czego przykładem jest Polska”.
– Dlaczego my się dajemy wciągnąć w awanturę irańską, która jest nam zupełnie obca? Nie mogę tego pojąć – powiedział były dowódca Wojsk Lądowych. Krytycznie ocenił też organizowanie przez Polskę i USA konferencji nt. Iranu w Warszawie. Jego zdaniem, powinno się ją zorganizować np. w Genewie, gdzie odbywają się różne konferencje. Zwrócił też uwagę, że Polska już wcześniej, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, mogła zorganizować jakąś konferencję pojednawczą, ale nie skorzystano z takiej możliwości.
– Teraz, kiedy Amerykanie nas potrzebują, to próbują nas zmanipulować. Nasza dyplomacja jest tak słaba, że nie jest w stanie zrozumieć tych narzędzi, jakimi Amerykanie posługują się do osiągania swoich celów – mówił generał. Dodał też, że z ekipy Donalda Trumpa odeszły i odchodzą osoby, które budowały jego pozycję polityczną w USA.
Były dowódca Wojsk Lądowych już wcześniej, w piątkowej rozmowie na antenie RMF FM krytycznie skomentował organizowanie przez Polskę, wspólnie z Amerykanami, konferencji o wyraźnie antyirańskim charakterze w Warszawie.
– Na pewno nic nie możemy uzyskać – powiedział generał. Jego zdaniem decyzja o zorganizowaniu tego międzynarodowego spotkania na pewno była sondowana przez USA, kanałami dyplomatycznymi i nie podjęto jej ad hoc. – Sondowano, kto taką konferencję mógłby wziąć na siebie. Podejrzewam, że w wyniku takich zapytań od Amerykanów Polacy zadeklarowali [chęć-red.], ale nie biorąc pod uwagę możliwych konsekwencji.
– (…) nie jest to miejsce dla Polski, żeby w tę grę wchodzić – uważa generał. Pytany o to, czy wobec tego, że może to być elementem gry dotyczącej stałej obecności sił USA w Polsce, warto w to wejść powiedział, że to nie powinno być w ten sposób warunkowane. – Jeżeli taka byłaby gra Amerykanów, to jest to bardzo zła gra, traktowanie Polaków bardzo źle, tak być nie powinno – powiedział gen. Skrzypczak.
Przeczytaj: Płk Wilkerson dla portalu Kresy.pl: Pomysł budowy Fort Trump jest pozbawiony strategicznego sensu
Czytaj także: Defense News: Fort Trump nie odstraszy Rosji
Onet.pl / Kresy.pl





























