Wicedyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN Anna Szeląg udzieliła PAP szczegółowych informacji na temat badań IPN w Hruszowicach.

Strona ukraińska otrzyma od IPN raport z badań na cmentarzu w Hruszowicach. – zapowiedziała w środę mec. Anna Szeląg, zastępca dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Raport będzie składał się z dwóch dokumentów. Po pierwsze, będzie to sprawozdanie z prac archeologicznych, w którym wraz z fotografiami znajdą się informacje o zakresie i przebiegu prac o odnalezionych szczątkach i – co ważne – przedmiotach, które znalazły się przy pochowanych osobach. Po drugie będzie to opinia medyczno-sądowa z oględzin miejsca i szczątków, gdzie będą informacje dotyczące m.in. wieku i płci osób, których szczątki odnaleźliśmy. – ujawniła Szeląg.

Raport zostanie sporządzony i przekazany Ukraińcom prawdopodobnie do końca przyszłego tygodnia. Jednocześnie Anna Szeląg zaapelowała do strony ukraińskiej o powstrzymanie się przed komentowaniem prac w Hruszowicach w duchu polemicznym do czasu zapoznania się z dokumentami z badań. Wyraziła nadzieję, że lektura tego dokumentu pozwoli obniżyć temperaturę dyskusji i przyczyni się do polepszenia współpracy.

Wicedyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN odpowiedziała także na słowa wicepremiera Ukrainy Pawła Rozenki, który opowiedział się za kontynuacją i rozszerzeniem badań w Hruszowicach. Proponował m.in. kolejne badania poszukiwawcze na tamtejszym cmentarzu oraz przysłanie do Polski „prawdziwych ekspertów”, którzy mieliby pomóc w identyfikacji znalezionych szczątków. Szeląg ujawniła, że wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk proponował ukraińskim obserwatorom zabezpieczenie materiału kostnego ze szczątków, jednak Ukraińcy nie byli tą propozycją zainteresowani. Szeląg wyraziła przypuszczenie, że brak możliwości wskazania ewentualnych krewnych osób pochowanych w Hruszowicach w celu dokonania porównania materiału genetycznego przyczynił się do takiej decyzji strony ukraińskiej.

Odnosząc się do postulatu Rozenki kontynuowania prac na cmentarzu w Hruszowicach Szeląg dopuściła taką możliwość pod warunkiem, że Ukraina zezwoli na poszukiwania polskich specjalistów na jej terytorium. “Nie będziemy blokować stronie ukraińskiej możliwości prac w Polsce, ale oczekujemy wzajemności, czyli umożliwienia nam badań na Ukrainie” – powiedziała przypominając, że 16. maja IPN ponowił wniosek o zgodę władz ukraińskich na prace poszukiwawcze na Ukrainie. Wskazano w nim 10 miejsc, m.in. zbiorowe mogiły polskich żołnierzy z września 1939 roku pod Lwowem a także Hutę Pieniacką, Ostrówki i Wolę Ostrowiecką.

Wiceszefowa BPiI IPN powtórzyła, że badania w Hruszowicach nie potwierdziły, że pod rozebranym pomnikiem znajdowały się pochówki członków UPA. “Pod pomnikiem odnaleźliśmy pochówki łącznie 16 osób. Były to szkielety mężczyzn, kobiet i dzieci, w tym niemowląt. I nie ulega najmniejszej wątpliwości, że są to pochówki cywilne, a świadczą o tym na przykład znalezione przy szkieletach przedwojenne monety, które – zgodnie z regionalnym zwyczajem – wkładano zmarłym do dłoni” – powiedziała.

Szeląg przypomniała także, że na cmentarzu w Hruszowicach znajdują się co najmniej dwa nagrobki domniemanych członków UPA. “Nie ma jednak wątpliwości, że pod dawnym pomnikiem nie byli pochowani członkowie UPA. Sprawdziliśmy to bardzo starannie” – mówiła wiceszefowa BPiI IPN podkreślając, że potwierdzają to także źródła ukraińskie, których kwerendę przeprowadzono w IPN. Badania te miały także wykazać, że jeden z mieszkańców Hruszowic, który w 1995 roku twierdził, że pod pomnikiem spoczywa 12 upowców, składał później relacje, że są oni pochowani w innych miejscach na cmentarzu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / PAP

Tagi: , , ,
forma płatności