Steven Fulop, nazywany „żydowskim burmistrzem Jersey City”, ponownie zabrał głos ws. Pomnika Katyńskiego, który zamierza przenieść.
Burmistrz Jersey City Steven Fulop ponownie zabrał głos w sprawie sporu dotyczącego słynnego Pomnika Katyńskiego. Ma on zostać przeniesiony w związku z planowaną przebudową placu, na którym stoi. Plany władz Jersey City wywołały protesty liczne organizacji w Polsce i za granicą, a także polskich polityków. Obawiają się, że po zakończeniu prac pomnik już na swoje miejsce nie wróci.
Pierwotnie informowano, że na czas prac pomnik miał trafić do magazynu, po czym wróci „na swoje miejsce”. Burmistrz Fulton sygnalizuje jednak, że rozumie to pojęcie inaczej.
– Żeby było jasne. 1) Pomnik zostaje na 100% PRZENIESIONY [podk. oryg. – red.] na miejsce, w którym miał się znaleźć zgodnie z uchwałą z 1986 roku – napisał na Twitterze „żydowski burmistrz Jersey City”, jak niegdyś określił go znany amerykański tygodnik dla Żydów „The Forward”. Według dziennikarza Mariusza Maxa Kolonko, prawdopodobnie chodzi o lokalizację przy ulicy Montgomery Street, przecinającej centrum Jersey City.
Fulop przyznał też, że chcieli się z nim skontaktować wysocy przedstawiciele polskiego rządu, ale on odmawia spotkań, odnosząc się do nowelizacji ustawy o IPN:
– Wysokie rangą osoby z polskiego rządu chciały się skontaktować – nie spotkam się z osobami, które próbują pisać na nowo historię o roli swojego kraju w Holokauście. Po trzecie, odpowiadam tylko przed Jersey City. Tyle.
2 be clear 1) the statue is 100% being MOVED to the place it was supposed to be per 1986 ordinance 2) senior ppl of the polish govt reached out + I won’t meet w/ppl that try to rewrite history on their country’s role in a Holocaust 3) the only ppl I answer to is Jersey City -done https://t.co/P249eHFBRb
— Steven Fulop (@StevenFulop) 5 maja 2018
Te słowa wywołały kolejną falę krytyki. Głos zabrał m.in. publicysta Rafał Ziemkiewicz, którego zdaniem Fulop, z pochodzenia Żyd, na swój sposób próbuje zemścić się na Polsce, która „zaprzecza” współudziałowi w Holokauście:
Czysta, cyniczna podłość. Fulop właściwie nie ukrywa że nienawidzi Polaków, a usunięcie Pomnika Katyńskiego to jego zemsta jako Żyda za “zaprzeczanie” rzekomej odpowiedzialności Polski za holocaust. Elity III RP latami rozbezczelniały tego rodzaju swołocz, dziś mamy skutki. https://t.co/kxJDKWid67
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) 5 maja 2018
Wcześniej Fulop obraził marszałka Senatu Stanisława Karczeskiego, który krytycznie ocenił decyzję o przeniesieniu pomnika:
„Powiem tyle, ten facet to jakiś żart. Faktem jest, że taki znany antysemita, biały nacjonalista, do tego negujący Holocaust jak on, ma zerową wiarygodność. Jedyną nieprzyjemną rzeczą jest Senator Stanisław. Kropka. Zawsze chciałem mu to powiedzieć”.
Sam Karczewski powiedział, że słowa burmistrza Jersey City są obraźliwe nie tylko w stosunku do niego, ale i do Polski. Dodał, że czeka na przeprosiny i ma nadzieję, że one nastąpią. Marszałek senatu zapowiedział również podjęcie kroków prawnych przeciw burmistrzowi amerykańskiego miasta. W obronie marszałka wystąpiło m. in. Forum Żydów Polskich.
W czwartek Jimmy Davis, burmistrz sąsiadującego z Jersey City miasta Bayonne zaproponował, że jeśli Fulop nie chce u siebie Pomnika Katyńskiego, to on z przyjemnością przyjmie go u siebie.
– Jako burmistrz byłbym dumny mając go [pomnik] w jednym z wielu naszych cudownych parków, może w Rutkowski Park, który nosi nazwę na część jednej z najwybitniejszych polsko-amerykańskich przywódców Bayonne – oświadczył Davis.
W 2016 roku amerykańska gazeta dla społeczności żydowskiej „The Forward” promowała Fulopa na swoich stronach internetowych jako „żydowskiego burmistrza Jersey City”, który „znajduje silne poparcie wśród muzułmanów”. Jego rodzice przybyli do USA jako żydowscy imigranci z Rumunii.
twitter.com / Kresy.pl





























