Coś takiego jest po prostu niedopuszczalne – oświadczył w niedzielę szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul, odnosząc się do sprzedaży pamiątek po ofiarach obozów koncentracyjnych, którą planował niemiecki dom aukcyjny.
„Coś takiego jest po prostu niedopuszczalne i musi być jasne, że mamy etyczny obowiązek wobec ofiar, aby zapobiec takim sytuacjom” – powiedział Wadephul. Podkreślił, że rozmawiał ze swoim polskim odpowiednikiem, Radosławem Sikorskim, na temat tego „skandalicznego incydentu”.
[kresy_ads-728]
Dodał, że „w pełni zgadzają się, że taka próba czerpania korzyści ze zbrodni Holokaustu jest odrażająca i musi zostać powstrzymana”.
„Zauważyliśmy, że aukcja najwyraźniej nie jest już planowana na jutro, a przedmioty zniknęły również ze stron internetowych” – kontynuował Wadephul. „Oczekuję jednak, że sprawa zostanie zbadana i zostaną podjęte środki, aby zapobiec takim aukcjom w Niemczech” – powiedział szef MSZ Niemiec.
Jak informowaliśmy, niemiecki dom aukcyjny Felzmann z Neuss zapowiedział licytację prywatnej kolekcji obejmującej dokumenty i pamiątki po więźniach niemieckich obozów koncentracyjnych. Decyzja ta wywołała oburzenie ocalałych i organizacji pamięci. Obecnie pamiątki zostały wycofane z aukcji.
welt.de / Kresy.pl





























