Młodzież Wszechpolska wydała oświadczenie ws. kryzysu w relacjach polsko-izraelskich.
Wszechpolacy oświadczają: “‘Elity’ III RP, tak postkomunistyczne jak i postsolidarnościowe, są od lat uwikłane w wasalne relacje wobec środowisk żydowskich. Wynika to ze wspólnych geszeftów, niekiedy ze wspólnego pochodzenia, ale nade wszystko z głębokich kompleksów i ojkofobii. Rytualnie powtarzana i narzucana skrucha z powodu cudzych grzechów sprawiła, że dla salonu III RP niemożliwe stało się obiektywne spojrzenie na naród żydowski. Tyczy się to w podobnym stopniu filosemitów z lewicy jak i prawicy. Tylko głos sprzeciwu młodego pokolenia, nieskrępowanego polityczną poprawnością i zaszczepionego na pedagogikę wstydu, może wybudzić naród z letargu i ukazać mu prawdziwe oblicze stosunków polsko-żydowskich”
Autorzy oświadczenia wskazują, że “Przedstawianie nas jako współwinnych niemieckim zbrodniom, to plucie w twarz naszym dziadom i pradziadom”.
Zaznaczono potrzebę wprowadzenia do dyskusji o historii informacji “o bramach powitalnych stawianych najeźdźcom przez żydowskich mieszkańców Kresów Wschodnich, o żydowskich denuncjatorach wydających Sowietom swoich polskich sąsiadów, o żydowskiej nadreprezentacji wśród ubeckich katów. Żydokomuna to nie wytwór antysemityzmu, to historyczne zjawisko”.
Wszechpolacy nie widzą również potrzeby nazywania Izraela “strategicznym sojusznikiem Polski”. Interesy Izraela i Polski są sprzeczne – napisano w oświadczeniu. Odmienna narracja historyczna oraz roszczenia majątkowe “sytuuje nas po przeciwnych stronach geopolitycznej barykady”.
Skrytykowano również posługiwanie się pojęciem “cywilizacji judeochrześcijańskiej”, jako, że “Żydzi zawsze stanowili wyraźnie odrębną cywilizację, opartą o inne wzorce religijne i kulturowe. Sugerowanie rzekomej bliskości to fałsz budujący iluzję”.
Wobec ataków “piątej kolumny w postaci mediów i stronnictw” i presji zagranicznej, młodzi narodowcy oczekują stanowczej postawy instytucji państwa. “Polskie państwo musi skutecznie działać we wszelkich takich przypadkach. Wolność słowa ma swoje granice – wyznacza je prawda i interes publiczny” – skonkludowano.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Unik prezydenta
Kresy.pl / Twitter






























