Uchwała wołyńska była paskudna i prorosyjska, bo mówiła o „ludobójstwie” i skłóciła Polskę z Ukrainą, za probanderowskimi ekscesami w Polsce stoją służby rosyjskie, a ks. Isakowicz-Zaleski to głupiec albo agent Moskwy – takie tezy stawia były poseł PO, Stefan Niesiołowski. Spotkały się one z ripostą Marka Jakubiaka (Kukiz’15).

– Polacy uchwalili paskudną uchwałę w Sejmie, gdzie użyli słowa „ludobójstwo” i tak się z tego cieszyli… –mówił w czwartek na antenie Polsat News były poseł PO Stefan Niesiołowski (obecnie Unia Europejskich Demokratów). – Twierdzenie o ludobójstwie ze strony ukraińskiej ma charakter prowokacji i Ukraina nigdy tego nie uzna –podkreślił dodając, że „potem próbowano to nieudolnie odkręcać”.

ZOBACZ: Niesiołowski szaleje w Sejmie [VIDEO]

Przeczytaj: Niesiołowski: Nie ma innej drogi niż Majdan w Warszawie

Zdaniem Niesiołowskiego, uchwała wołyńska „miała jawny charakter prorosyjski, bo skłóca Polskę z Ukrainą”.Odniósł się również do sytuacji, gdy uczący się w Polsce Ukraińcy gloryfikowali symbolikę banderowską. Wyraził przekonanie, że inspiracja ich działań mogła być „bardzo głęboka i pośrednia”, sugerując, że mogli zostać w nie wmanewrowani przez służby rosyjskie:

– Jakaś organizacja ukraińskich nacjonalistów, tak jak polska, im się wydaje, że są wielkimi patriotami ukraińskimi, są manipulowani, manewrowani, o czym nie wiedzą, przez służby moskiewskie.

W tym kontekście odniósł się również do ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego:

– W Polsce mamy księdza Isakowicz-Zaleskiego, który jeździ po Polsce i opluwa Ukrainę i niszczy stosunki polsko-ukraińskie i naszą przyjaźń. (…) [Ukraińcy] to są nasi przyjaciele i sojusznicy. Ksiądz Isakowicz być może jest agentem Moskwy, a być może jest tylko głupcem i nie wie, że się tylko wysługuje.

– Po takiej wypowiedzi… ja nie wiem co powiedzieć– komentował poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak. – Po pierwsze: było ludobójstwo, czy nie było ludobójstwa? Jeżeli my mówimy o własnych sprawach, o okrutnym ludobójstwie, niespotykanym w historii ludzkości, to my działamy na rzecz Rosji? A cóż ma piernik do wiatraka!? –pytał poseł. – My mówimy o własnej tożsamości. Mordowano Polaków na Ukrainie, Ukraińcy nie chcą się do tego przyznać i to jest ich problem, nie nasz –podkreślał.

Gdy Jakubiak zaznaczył, że „trzeba mówić, jaka była prawda”, prowadzący Kamil Durczok przerwał mu stwierdzeniem, że „prawda nie była jednoznaczna”.– Tam się działy rzeczy potworne, po obydwu stronach niestabilnej granicy –mówił dziennikarz. – Nie ma tłumaczenia –stwierdził krótko poseł Kukiz’15, przypominając, że Ukraińcy „wyciągają dziś na piedestały banderowców i Banderę – bandytę, który w Polsce został skazany na karę śmierci”.

Przypomnijmy, że podobne stwierdzenia nt. ks. Isakowicza-Zaleskiego publicznie wygłaszał dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej UW, będący wiceprzewodniczącym zarządu obecnej partii Niesiołowskiego, Unii Europejskich Demokratów. Wóycicki publicznie nazwał księdza „agentem wpływu”, inspirowanym, czy wręcz opłacanym przez Kreml.

Kresy.pl

forma płatności