Według szefa MON przybycie 7 tysięcy amerykańskich żołnierzy to sukces rządu PiS.

Antoni Macierwicz stwierdził na antenie TVP Info: Jałta się skończyła. Można powiedzieć, że ustalenia, które uwarunkowały istnienie państwa polskiego od decyzji sowieckiej, które sprawiły, że lata po roku 1989 musieliśmy się zastanawiać, czy Rosjanie nie postawią weta wobec tego, czy innego działania. To się skończyło.

Zdaniem ministra obrony odniósł się do płynących ze strony Rosji komunikatów o poczuciu zagrożenia: Słowa te wyrażają obawy, strach, jak i wielkie rozczarowanie, że kończy się etap dominacji najpierw sowieckiej, potem rosyjskiej nad Europą Środkową, zwłaszcza nad kluczem do Europy, jakim jest Polska. Nasi sojusznicy amerykańscy to świetnie wiedzą, dlatego to w Polsce będzie dowództwo brygady pancernej i sił NATO-wskich.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Rosja zapowiada ostrą odpowiedź na rozmieszczanie przez USA sprzętu wojskowego w Europie

Jaki sprzęt przywiezie Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa z USA [+FOTO / +VIDEO]

Macierewicz wskazywał, że pojawienie się Amerykanów na polskiej ziemi to sukces rządu Prawa i Sprawiedliwości: To determinacja rządu pani premier Szydło, to determinacja PiS i programu, który sformułował pan prezes Kaczyński sprawiły, że wojska amerykańskie i NATO-wskie są dziś w Polsce, że karta historii po tylu dziesiątkach lat została odwrócona. Szef MON wyjaśnił, że amerykańskie czołgi pojawiły się w Polsce na mocy dwustronnej umowy, a wojska natowskie wynikające ze szczytu w Warszawie pojawią się później: Mamy do czynienia z dwoma różnymi, z punktu widzenia formalno-prawnego, zespołami wojsk – podkreślił. Wojska NATO mają tu przybyć w kwietniu. Ogółem nad Wisłą ma się znaleźć 7 tys. żołnierzy amerykańskich i NATO-wskich.

kresy.pl / tvp.pl

Tagi: , , , , , , , , ,
forma płatności