Pod pretekstem przypominania o martyrologii Polaków w międzywojennym Związku Sowieckim jeden z ukraińskich portali, finansowany przez Senat RP, zaatakował czołowego architekta niepodległości Polski.
Portal Jagiellonia.org – polskojęzyczny serwis tworzony na Ukrainie – zamieścił artykuł „Roman Dmowski zostawił Polaków ze Wschodu na pastwę Rosji”. Według niepodpisanego z nazwiska autora, między działaniami polityków narodowej demokracji a ludobójstwem na Polakach w przedwojennych Sowietach występuje związek przyczynowo-skutkowy:
„Według przyczynowo-skutkowego związku, prorosyjski polityk Roman Dmowski wraz z narodowymi demokratami są odpowiedzialni za to, że zostawili na pastwę Rosji ponad milion Polaków na Wschodzie(Traktat ryski 1921 r.). Skutkiem tej zdrady endeków stało się stalinowskie ludobójstwo Polaków na terenach I Rzeczypospolitej. W trakcie represji, Wielkiego Głodu na Ukrainie i Operacji Polskiej NKWD setki tysięcy Polaków było w najokrutniejszy sposób zamordowani przez stalinowców!” – można przeczytać na portalu.
PRZECZYTAJ: Roman Dmowski – “Kwestia ukraińska”
Autor tekstu uważa również, że przysługuje mu prawo rozliczania z patriotyzmu współczesnych narodowców polskich, którzy jakoby nie potępiają zbrodni reżimu komunistycznego na Polakach:
„Teraz wszyscy potępiamy banderowców! To dobrze. Jednak nie słyszeliśmy, żeby ktoś ze współczesnych zwolenników prorosyjskiego Dmowskiego potępił krwawych stalinowskich morderców, odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków, którzy w trakcie I wojny światowej zostali poza granicami II Rzeczypospolitej” – czytamy na Jagiellonia.org.
W dalszej części dowiadujemy się, iż nie powinno się czcić historycznych liderów Narodowej Demokracji, gdyż stali na przeszkodzie realizacji koncepcji Józefa Piłsudskiego:
„Musimy też zastanowić się, czy warto gloryfikować osoby, które postawiły tamę procesowi wdrażania w życie geopolitycznej wizji Piłsudskiego…” – pisze autor.
Portal Jagiellonia.org finansowany jest przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej za pośrednictwem Fundacji „Wolność i Demokracja”. Prowadzi go Wołodymyr Iszczuk – Ukrainiec podający się za Polaka, pochodzący z Żytomierza.
Przeczytaj: Polski działacz na Ukrainie: jestem polakobanderowcem [FOTO]
Przeczytaj również: Dmowski – król naszych pojęć
Jagiellonia.org/ Kresy.pl





























