Rosyjski ambasador został wezwany do węgierskiego MSZ na rozmowę po tym, jak znany rosyjski dziennikarz w swoim programie nazwał Rewolucję Węgierską z 1956 roku pierwszą w historii „kolorową rewolucją”.

Dmitrij Kisielow, prezes agencji Rossija Siegodnia, podczas swojego niedzielnego programu „Wiadomości Tygodnia” powiedział, że Rewolucja Węgierska z 1956 roku była pierwszą w historii „kolorową rewolucją”. Miał również stwierdzić, że odpowiadają za nią państwa zachodnia, na czele z USA.

Jak deklarowało węgierskie MSZ, zamierzało ono oznajmić przedstawicielowi Rosji, że Węgry nie akceptują żadnego okazywania braku szacunku względem rewolucji oraz jej bohaterów.

Wcześniej do interwencji węgierskiej dyplomacji wzywało ugrupowanie „Polityka może być inna”.

Przeczytaj: Andrzej Duda z wizytą na Węgrzech

ZOBACZ: 60 rocznica antysowieckiego powstania Węgrów [+VIDEO/+FOTO]

Tass.ru / dailynewshungary.com / Kresy.pl

forma płatności