Połowa Rosjan, którzy słyszeli o antysowieckim powstaniu Węgrów uważa, że ZSRR słusznie je stłumił

Według badań rosyjskiego niezależnego Centrum Lewady, 57 proc. Rosjan przyznaje, że nic nie wie na temat węgierskiego powstania w 1956 roku. Z kolei połowa z tych, którzy deklarują jakąś wiedzę na ten temat uważa, że władze ZSRR postąpiły słusznie tłumiąc antysowiecki zryw.

Centrum Lewady przeprowadziło we wrześniu sondaż wśród Rosjan na temat Rewolucji Węgierskiej z 1956 roku.

Na pytanie o to, co wydarzyło się na Węgrzech w 1956 roku największy odsetek Rosjan (23 proc.) stwierdził, że trudno im na to odpowiedzieć. Większość badanych odpowiedziała jednak, że ich zdaniem było to wywrotowe działanie krajów zachodnich i próba podziału państw socjalistycznych lub próba wyrwania kraju z obozu sowieckiego ze strony „sił antysowieckich i rewizjonistycznych” we władzach Węgier (po 20 proc.). 16 proc. Rosjan uważa, że była to kontrrewolucja wzniecona przez opozycję (16 proc.), a 15 proc., że na Węgrzech wybuchło powstanie przeciw reżimowi narzuconemu przez ZSRR. Zdaniem 4 proc. ankietowanych, był to naturalny głos nieodpowiedzialnych i zdezorientowanych mas przeciwko komunistycznym władzom Węgier.

PRZECZYTAJ: 60 rocznica antysowieckiego powstania Węgrów [+VIDEO/+FOTO]

Ponadto, 50 proc. respondentów uważa, że władze ZSRR postąpiły słusznie interweniując na Węgrzech, szturmując Budapeszt i tłumiąc powstanie (15 proc. uważa, że była to zdecydowanie dobra decyzja). Przeciwnego zdania było 24 proc. Rosjan. Pozostali mieli kłopot z odpowiedzią.

Przeczytaj: Andrzej Duda z wizytą na Węgrzech

Jednocześnie, ponad połowa badanych Rosjan (57 proc.) przyznaje jednak, że nic nie wie na temat Rewolucji Węgierskiej, a 22 proc. coś o tym słyszało. Tylko 5 proc. ankietowanych zdecydowanie stwierdza, że dobrze orientuje się w temacie, a 16 proc. słyszało o nim i czytało na ten temat. Powyższe opinie odnoszą się do tej grupy badanych, którzy zadeklarowali, że przynajmniej coś słyszeli o tym, co działo się na Węgrzech w 1956 roku.

Wcześniej informowaliśmy, że rosyjski ambasador został wezwany do węgierskiego MSZ na rozmowę po tym, jak znany rosyjski dziennikarz w swoim programie nazwał Rewolucję Węgierską z 1956 roku pierwszą w historii „kolorową rewolucją”.

Przeczytaj także: Węgry: ambasador Rosji wezwany do MSZ za słowa znanego rosyjskiego dziennikarza

Levada.ru / Kresy.pl

forma płatności