30 sierpnia: rozprawa przeciwko Marcinowi Reyowi

We wtorek 30 sierpnia przed sądem w Warszawie odbędzie się rozprawa z oskarżenia, które Fundacja Kompania Kresowa, wydawca Kresów.pl, wytoczyła znanemu paszkwilantowi Marcinowi Reyowi, redaktorowi profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”.

O rozprawie poinformował również na Facebooku Marcin Rey – zarówno na swoim profilu prywatnym, jak również na prowadzonym przez siebie profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”. Przy tej okazji po raz kolejny przytoczył tam fragment wypowiedzi redaktora naczelnego Kresów.pl, Tomasza Kwaśnickiego ze stycznia 2015 r. (w spotkaniu brał udział i zabierał głos także sam Marcin Rey), który mówiąc o definiowaniu polskiego interesu w stosunku do konfliktu na wschodzie Ukrainy powiedział, że „polskim interesem dzisiaj jest sprzedanie drogo Rosji swojej neutralności w tej wojnie”. Wcześniej Rey niezgodnie z rzeczywistością wyraźnie sugerował, że były one wyrażeniem poglądów prorosyjskich.

Słowa te zostały ostatnio celowo zmanipulowane przez portal Fronda.pl i przedstawione jako rzekome wyrażanie prorosyjskich poglądów, wzywających do „sprzedania się Rosji”. Artykuł został zatytułowany: „Głos V kolumny Putina! Kwaśnicki: Sprzedajmy się Putinowi za duże pieniądze”, a w tekście Kwaśnickiego nazwano „szefem prorosyjskiego portalu”.

W poście na Facebooku Rey niezgodnie z prawdą napisał również: „Kwaśnicki tłumaczył wtedy, że misją portalu jest wykazanie Ukraińcom, że są dla nas „żywiołem obcym””.W rzeczywistości, można co najwyżej stwierdzić, że misją Kresów.pl jest m.in. wykazywanie Polakom, że Ukraińcy są żywiołem obcym – co jest wyraźnym odniesieniem do myśli znanego politologa, konstytucjonalisty, filozofa i twórcy tzw. teologii politycznej Carla Schmitta, dotyczących siły i spójności wspólnoty politycznej.

Rey przytaczał też inną rzekomą wypowiedź redaktora naczelnego Kresów.pl, który według redaktora „Rosyjskiej V kolumny…” po spotkaniu „przekonywał, iż narody kształtują się w opozycji do siebie nawzajem, więc konflikt z Ukraińcami jest potrzebny, by naród polski okrzepł i tak rozumie misję portalu”. Choć także w tym przypadku widoczne jest nawiązanie do Schmitta, to biorąc pod uwagę wcześniejszą manipulację Reya (jak pisał wcześniej Marek Trojan – mogącą wynikać z niezrozumienia przedmiotu rozmowy), jego twierdzenia są wątpliwie.

W poście opublikowanym przez Reya znalazła się jeszcze jedna nieprawdziwa informacja: “Poprzednim wydawcą kresy.pl była Fundacja Europa Media, której prezesem jest jeden ze liderów Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak”. Fundacja Europa Media nigdy nie była wydawcą Kresów.pl, a współpraca dotyczyła wyłącznie paru realizowanych wspólnie projektów.

Bloger sugeruje również po raz kolejny, mimo znanych mu faktów, że Marcin Skalski nadal jest członkiem redakcji Kresów.pl, mimo iż przestał nim być ponad pół roku temu.

PRZECZYTAJ: Kolejna manipulacja Marcina Reya i tzw. Portalu Poświęconego

Wcześniej portal Kresy.pl wielokrotnie zwracał uwagę na manipulacje Marcina Reya i prowadzonego przez niego profilu. Rey m.in. publicznie sugerował, że nasze medium stało za wymierzoną w niego „akcją ulotkową” w Dobczycach (anonimowi sprawcy pomawiali go o pedofilię), a także twierdził, że „portal Kresy.pl jest organizacyjnie powiązany z Ruchem Narodowym”, bez wskazania najmniejszych przesłanek zarzucając nam bycie partyjnym organem. Posunął się też do insynuacji, publikując wypowiedzi jednego z internetowych „hejterów” w sposób sugerujący, że ich autorem był Skalski, wówczas jeden z redaktorów naszego portalu.

Rey jako administrator strony „Rosyjska V kolumna w Polsce” spreparował też fotomontaż, na którym lider AWPL Waldemar Tomaszewski odznaczony został „orderem stonki”, co miało sugerować, że jest wykonawcą interesów rosyjskich. Jednocześnie zamieścił on pozbawioną jakiegokolwiek związku z rzeczywistością informację, że AWPL pobiera pieniądze z budżetu polskiego. Dopuścił się również publicznego zniesławienia polskiej dziennikarki ze Lwowa, Mari Pyż-Pakosz. W swoim oświadczeniudziennikarka polskiego Radia Lwów Maria Pyż zapowiada, że wytoczy sprawę sądową w związku ze zniesławieniem jej i jej rodziny, którego dopuścił się Marcin Rey.

Ponadto, już wcześniej sygnalizowaliśmy,że duże wątpliwości wzbudza kwestia rzekomego profesjonalizmu małopolskiego tłumacza, cytowanego i promowanego na profesjonalistę m.in. przez portal Onet.pl, Gazetę Wyborczą czy Telewizję Republika, a także szefową TV Biełsat Agnieszkę Romaszewską, byłego dyplomatę Witolda Jurasza, Fundację Otwarty Dialog, a także dziennikarza Piotra Skwiecińskiegooraz niektóre osoby wywodzące się ze środowiska Fundacji Republikańskiej.

PRZECZYTAJ: Efekt Reya czyli o hipokryzji Salonu B

Przeczytaj również: Dlaczego nie zatrudnimy Piotra Skwiecińskiego w Kresach.pl

Rey próbował też wywierać wpływ na osoby, z którymi się nie zgadzał, próbując je szantażować. Jedną z takich osób był dziennikarz Tomasz Maciejczuk. Rey próbował wpłynąć na niego, gdy ten zaczął publikować materiały niekorzystne dla strony ukraińskiej. Zadzwonił do niego z ostrzeżeniem, że jego działania będą miały dla niego negatywne skutki. „Z rozmowy wynikało, że zostanę publicznie zaatakowany, a moja wiarygodność zakwestionowana. Koniec końców oskarżył mnie o fałszerstwa zdjęć z Ajdaru. Dziś oczywiście temat zamiótł pod dywan, bo zdjęcia okazały się prawdziwe”mówił Maciejczuk Kresom.pl.

W listopadzie 2014 roku Rey oraz Fronda.pl wspólnie zaatakowali ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Zarzucono mu m.in. antysemityzm i nawoływano polskie służby specjalne i władze kościelne, by „ostatecznie i skutecznie nakazały mu milczenie”.

Rozprawa odbędzie się o godz. 14 w sądzie w Warszawie przy ulicy Kocjana 3, w budynku C, w sali 169. Z uwagi na jawny charaketer rozprawy, wszystkie osoby pełnoletnie mogą w niej uczestniczyć.

Kresy.pl

forma płatności