Według ukraińskiego prokuratura generalnego, Jurija Łucenki, za śmiercią dziennikarza Pawła Szeremeta stoi grupa ludzi, z których niektórzy zostali zarejestrowani na nagraniach opublikowanych w sieci.
„Jedyne co mogę powiedzieć, to że zabójca nie działał sam. To była grupa ludzi, część jej członków widać na nagraniach”– powiedział w piątek Łucenko podczas konferencji prasowej. Na nagraniach najpewniej zarejestrowano przygotowania do podłożenia bomby pod samochodem Subaru, w którym zginął Szeremet, a także podłożenie ładunku. Łucenko powiedział, że w ustaleniu rodzaju ładunku wybuchowego pomaga Ukraińcom FBI.
Paweł Szeremet, znany niezależny dziennikarz, zginął w środę rano w Kijowie w wyniku eksplozji samochodunależącego do jego partnerki, Ołeny Prytuły, szefowej portalu „Ukraińska Prawda”.
Łucenko powiedział, że śledczy badają cztery główne wersje zabójstwa, z czego ujawniono cztery: działalność zawodowa Szeremeta, motywy osobiste, „rosyjski ślad” (próba destabilizacji sytuacji na Ukrainie) oraz próbę zabójstwa Prytuły.
Nagrania z kamer monitoringu opublikował portal Obozrevatel, pokazujące co działo się z samochodem Subaru należącym do Prytuły i w jego okolicy w nocy przed zabójstwem. Ładunek miała umieścić od spodu auta, pod siedzeniem kierowcy, kobieta, która wcześniej na chwilę spotkała się z nieznanym mężczyzną. Niosła ze sobą ciężką torbę, w której prawdopodobnie była bomba. Wcześniej wspomniany mężczyzna robił coś przy samochodzie od strony drzwi kierowcy, prawdopodobnie przygotowywał spód Subaru do założenia ładunku.
Przeczytaj: Doradca szefa ukraińskiego MSW o zabójstwie Szeremeta: nie można wykluczyć „rosyjskiego śladu”
Unian.info / Kresy.pl





























