Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej zaprzecza jakoby rosyjskie lotnictwo zbombardowało pozycje wspieranych przez USA bojowników.
Do zdarzenia miało dojść przy granicy z Jordanią. Zbombardowane miały zostać pozycje wspieranej przez Amerykanów demokratycznej opozycji.
Rosjanie zaprzeczają tym zarzutom:
Obiekty, które zostały zbombardowane leżały więcej niż 300 kilometrów od granicy terytoriów, które Stany uważają za należące do opozycji” –napisano w rosyjskim oświadczeniu. Rosjanie dodają, że ostrzegli stronę amerykańską o bombardowaniu.
Wcześniej odbyła się wideokonferencja pomiędzy przedstawicielami Rosji i USA dotycząca koordynacji działań na syryjskim teatrze wojennym.
CNN/KRESY.PL





























