Szef MSZ po raz kolejny powtarza, że amerykańska instalacja ma chronić Europę przed pociskami balistycznymi z Bliskiego Wschodu.

Witold Waszczykowski powiedział w wywiadzie udzielonym dla PAP: “Prezydent Władimir Putin powinien doskonale wiedzieć, że tarcza antyrakietowa w Polsce nie ma żadnego odniesienia do rosyjskiego bezpieczeństwa. Ten system ma bronić Europy przed atakiem rakietowym z Bliskiego Wschodu“.

Jednocześnie minister dodał, że jest to odpowiedź na agresję ze strony Rosji: “Wojskowa obecność Amerykanów i wielonarodowych oddziałów NATO jest jednak odpowiedzią na właśnie agresywne zachowanie i straszenie nas przez władze rosyjskie. To będzie obecność o charakterze obronnym, niestanowiąca zagrożenia dla Rosji“.

Na pytanie dotyczące ilości żołnierzy NATO mających stacjonować w Polsce minister Waszczykowski stwierdził, że trwają jeszcze wewnętrzne ustalenia w Sojuszu. Dodał jednak, że wzmocnione zostaną siły interweniujące na wypadek sojuszu. Żołnierze mają stanowić obecność typu ISR, czyli: wywiad, nadzór i rozpoznanie. Państwom wschodniej flanki NATO mogą być przekazane lotnicze systemy ostrzegania i kontroli typu AWACS.

Oprócz tego szef MSZ zapowiedział: “Dodatkowo rozmawiamy o odrębnej obecności amerykańskiej – o składach broni i o obecności wojsk w sile brygady. Gdyby wszystkie te propozycje, które są w tej chwili dyskutowane, zostały zrealizowane, uważam, że bezpieczeństwo Polski i całej flanki uległoby znacznej poprawie“. Waszczykowski stwierdził jeszcze: “Tym bardziej, że oprócz tego wzmacniany jest korpus szczeciński, który będzie współpracował ze szpicą, a w maju rozpoczęła się budowa elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Redzikowie“.

Ostateczne decyzje w sprawie rozmieszczenia wojsk NATO mają zapaść podczas szczytu w Warszawie, który odbędzie się 8-9 lipca.

Waszczykowski wypowiedział się również w sprawie sankcji nałożonych na Rosję: “Polsce zależy na tym, żeby Rosja powstrzymywała się od działań wojennych przeciwko Ukrainie, nie wspierała rebelii w Donbasie, wycofała się z Krymu i oddała nielegalnie zaanektowany półwysep władzom w Kijowie. Sankcje są instrumentem mającym prowadzić do pokojowego zachowania Rosji. Nam nie zależy na tym, żeby karać dla zasady“. Według ministra, polskiej dyplomacji zależy na skutecznej presji wywieranej na Rosję, która miałaby doprowadzić do przestrzegania przez nią prawa międzynarodowego.

Podsumowując swoją wypowiedź na ten temat szef MSZ stwierdził: “Tak długo, jak Rosja nie będzie wykonywać porozumień mińskich i będzie okupować część terytoriów innych krajów – bo przecież w grę wchodzi nie tylko Ukraina, pamiętamy o wojnie z Gruzją z 2008 r. – sankcje wydają się uprawnionym instrumentem“.

kresy.pl / tvp.info

forma płatności