„Mamy do czynienia z wrogiem. Ten wróg nazywa się radykalny islam” – powiedział były szef SLD Leszek Miller na antenie TVP Info. Jego zdaniem, odpowiedzialność za wywołanie kryzysu migracyjnego spoczywa na kanclerz Merkel.
„Europa za późno zmieniła nastawienie do uchodźców. Mamy do czynienia z wrogiem. Ten wróg nazywa się radykalny islam. I on jest u nas, w naszym domu”– powiedział były szef SLD. Jego zdaniem, zamachy nie ustaną, ale należy walczyć, by „islamscy mordercy już nikogo nie zamordowali”.
„Widać, jak łatwo w Europie dokonuje się zamachów terrorystycznych”– zwrócił uwagę Miller. „Za pomocą sił porządkowych trzeba odzyskać te dzielnice w różnych miastach europejskich, które zostały wyjęte spod prawa i rządzi tam z jednej strony meczet, a z drugiej strony szariat”– dodał.
Były premier uważa, że obecny kryzys migracyjny wynika z postępowania kanclerz Niemiec wobec uchodźców. „Jednoosobowo, nie mając żadnych upoważnień ze strony innych krajów Unii Europejskiej, złamała procedury azylowe, złamała prawo europejskie, otworzyła szeroko ramiona i powiedziała: przyjeżdżajcie”– powiedział. Jak dodał, trzeba jak najszybciej uszczelnić granice UE i deportować wszystkich, którzy nielegalnie tu przebywają.
Tvp.info / Kresy.pl





























