Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan twierdził dziś, że jeden z zamachowców był w zeszłym roku aresztowany przez tureckie służby specjalne i wydany w ręce ich belgijskich odpowiedników.
Tymczasem biuro generalnego prokuratora Belgii zaprzeczyło rewelacjom tureckiego prezydetna. Wbrew temu co twierdzi Erdogan poinformowało ono, że żadna z osób zidentyikowanych jako sprawcy i organizatorzy wczorajszych zmachów nie była wcześniej deportowana z Turcji.
Begijscy śledczy podali także, że dwóch spośród sprawców ataku należało do siatki bezpośrednio zaangażowanej w przeprowadzenie krwawych zamachów terrorystycznych w Paryżu 13 listopada zeszłego roku.
tass.ru/kresy.pl




























