Pisarz György Konrád jest jednym z najbardziej zaciętych krytyków węgierskiego premier Viktora Orbana i jego polityki. Z perspektywy musiał przyznać mu rację przynajmniej w jednym.

82-letni Konrád, pisarz żydowskiego pochodzenia i członek nieistniejącej już liberalnej partii SzDSz (Związek Wolnych Demokratów), wielokrotnie ostro wypowiadał się o Orbanie i polityce jago rządu. Nie inaczej było w niedawnym wywiadzie dla “New York Times”, w którym określił węgierskiego premiera jako “bynajmniej nie dobrego demokratę”, dodając “nie wierzę, że dobrego człowieka”. A jednak jest coś co każe Konrádowi zniuansować obraz. To nawała nielegalnych imigrantów jaka tego lata zaczeła szturmować granice europejskich państw w tym Węgier. “Z bólem muszę przyznać, że w tej kwestii Orban ma rację” – pisarz powiedział amerykańskiej gazecie. Uznał, że zamknięcie granicy w sytuacji gdy instytucje Unii Europejskiej nie robiły nic dla ich ochrony, a niemiecka kanclerz Angela Merkel twierdziła, że w Europie jest miejsce dla każdego, okazało się słusznym posunięciem.

hungarytoday.hu/kresy.pl

forma płatności