Opozycyjni deputowani nie chcą by mniejszości serbskiej przyznano specjalne prawa.
Opozycja po raz kolejny postanowiła w brutalny sposób przerwać obrady parlamentu w Prisztinie. Poseł Albin Kurti zaczął opryskiwać ministrów i innych deputowanych gazem pieprzowym. Zarządzono przerwę. Na zewnątrz zebrała się demonstracja zwolenników opozycji. Jej członkowie obrzucili policję i gmach parlamentu kamieniami i koktajlami mołotowa. To już czwarta taka próba przerwania obrad. Zarządzono przerwę a następnie kontynuowano obrady już bez udziału opozycji.
Opozycja domaga się by rząd nie podpisywał umowy z Serbią która wynegocjowano za pośrednictwem Unii. Umowa zakłada przyznanie specjalnych praw mniejszości serbskiej na północy kraju. Opozycja uznaje że będzie to godzić w jedność kraju. Domaga się także nie podpisywaniu umowy o demarkacji granic między Kosowem a Czarnogórą uważając że będzie ona niekorzystna dla Kosowa.
Kosowo zostało uznane za niepodległe państwo w 2008 roku. Silną presję na taką decyzję społeczności międzynarodowej wywarło USA. Siły zbrojne tego państwa bombardowały Serbów uznając że zagrażają oni „Kosowarom” jak eufemistycznie nazywa się albańskich osadników w Kosowie. Nie wszyscy uznali jednak niepodległość republiki. Nie zrobiły tego na przykład Rosja oraz Hiszpania.
Reuters/KRESY.PL




























