Gazety w Niemczech zwracają uwagę na fakt, że „czułki kalifatu” sięgają już tego kraju, a zamach może być „tylko kwestią czasu”. Przyznają również, że w ustabilizowaniu sytuacji w Syrii musi wziąć udział prezydent tego kraju.

Na jeszcze inny aspekt zwraca uwagę monachijska gazeta „Süddeutsche Zeitung“:

Według „Süddeutsche Zeitung“ twierdzi, że skoro za zamachami w Paryżu stoi ISIS, to należy je „zwalczać militarnie”, a „jeżeli to możliwe – zniszczyć”. Zaznaczono, że działania militarne to jedna nie wszystko. „W Europie jest potrzebne znacznie większe zaangażowanie polityczno-wywiadowcze, niż chcą przyznać nasze rozpieszczone społeczeństwa”.

„Czułki kalifatu sięgają… także do Niemiec; zamach jest tu może tylko kwestią czasu. Integracja i uświadamianie młodzieży ze środowisk imigrantów wystarczą do obrony w równie niewielkim stopniu co oferty resocjalizacji dla powracających z dżihadu”– czytamy na łamach „SZ”.

W odniesieniu do polityki na Bliskim Wschodzie, „Stuttgarter Zeitung“ uważa, że po pokonaniu dżihadystów Zachód musi współuczestniczyć w odbudowie tamtejszych struktur państwowych. Przyznaje, przy tym, że ważną rolę będzie odgrywał także prezydent Syrii, Baszar el-Asad. „Zgrzytając zębami państwa Zachodu pogodziły się z tym, że przynajmmniej na okres przejściowy zostanie on u władzy”– napisano.

Dw.de / Kresy.pl

forma płatności