Rosja jest gotowa użyć siły wobec Mołdawii, Gruzji i (znów) Ukrainy – ocenia szef Paktu Północnoatlantyckiego.
– Chronimy naszych sojuszników, bo Rosja zachowuje się agresywnie. Aneksja Krymu była agresją. Rosja w dalszym ciągu dostarcza separatystom nowoczesną broń na wschodniej Ukrainie, wysyła tam swoje wojska i to też jest agresja. Rosja używa siły, by destabilizować Ukrainę i zmieniać jej granice– tłumaczył Jens Stoltenberg w wywiadzie dla “Deutsche Welle”.
Stoltenberg przyznał, że Rosja znacznie podniosła potencjał swojej armii.
– Dodatkowo, dokonuje niespodziewanych manewrów maskujących agresywne zachowania wobec sąsiadów. Tak było na Krymie. Musimy odpowiadać na takie zagrożenia, dlatego NATO zwiększa swoje zdolności obronne, co stanowi precedens w okresie po zakończeniu zimnej wojny– wyjaśnił szef NATO. – W odpowiedzi na działania Rosji Sojusz postanowił wzmocnić swoje wschodnie granice i stworzy sieć małych centrów dowodzenia w krajach bałtyckich, Polsce, Rumunii i Bułgarii– stwierdził Stoltenberg.
tvn24.pl/unian.net/KRESY.PL



























