Francja zacieśnia współpracę z Arabią Saudyjską oskarżaną o wspieranie terroryzmu i szerzenie destabilizację na Bliskim Wschodzie. Oba kraje finalizują przygotowanie szeregu kontraktów na których Francuzi zarobią około 12 miliardów dolarów.
Kwotę 12 miliardów dolarów ujawnił sam francuski minister spraw zagranicznych Laurent Fabius komentując spotkanie prezydenta Francji Francois Hollande’a i księciem Mohammadem ibn Salmanem. Komentator agencji Reuters zauważa, że Paryż od dawna chciał nawiązać ściślejszą współpracę z opływającą w petrodolary monarchią Saudów. Szczególnie w obliczu pewnych niesnasek między nią a tradycyjnym sojusznikiem – Stanami Zjednoczonymi. “Nasz stosunki są doskonałe, historycznie i strategicznie” – podsumował saudyjski minister spraw zagranicznych Adel al-Dżubeir.
“Posunęliśmy nasze partnerstwo znacząco naprzód” – komentuje anonimowo francuski dyplomata. W ramach porozumienia Francuzi sprzedadzą Saudyjczykom 23 helikoptery Airbus H145 warte 500 milionów dolarów. Chcą oni także kupić francuskie łodzie patrolowe. Ale co najważniejsze właśnie wykonywane są studia wykonalności budowy przez francuską spółkę Areva dwóch reaktorów jądrowych w Arabii Saudyjskiej. Pierwsze umowy zostały już podpisane.
reuters.com/kresy.pl




























