Przewodniczący największej organizacji ślązakowskiej w Polsce Jerzy Gorzelik w dyskusji internetowej wypowiedział się w obronie szefa FBI Jamesa Comey’a, który zarzucił Polakom współudział w Holocauście.

„Reakcja ambasady jest skutkiem wielokrotnego powtarzania bzdury jakoby Polacy nie mieli swojego udziału w Holokauście i masowo pomagali Żydom. Wpisuje się to w histerię po ujawnieniu zbrodni w Jedwabnem i po książkach Grossa” – napisał Gorzelik (pisownia oryginalna).

Twierdzi również, że wypowiedź szefa FBI niczego nie wmawia, lecz wskazuje na samousprawiedliwienie się współwinnych Holocaustu – w tym także Polaków. „I de facto wypowiedź Comey’a niczego nie wmawia – nie zawarto w niej sugestii, że udział „murderers and accomplices” z „wielu różnych miejsc” był taki sam. Wynika z niej jedynie tyle, że przekonywali samych siebie, że robili to, co trzeba”.

Wcześniej, udostępniając informację dot. wypowiedzi szefa FBI Gorzelik napisał, że oficjalna reakcja Polski naraża ją na śmieszność, a samą wypowiedź określił mianem „zwrócenia uwagi na antropologiczną refleksję”: „Reakcje polskich służb dyplomatycznych narażają RP na śmieszność. Wypowiedź dyrektora FBI, który zwrócił uwagę na konieczność antropologicznej refleksji i odwołał się do Arendtowskiej “banalności zła”, krytykowana, bo autor wspomniał też o zbrodniarzach z Polski. A przecież takich nigdy nie było, prawda?”

W 2012 roku, gdy Jerzy Gorzelik był również członkiem Zarządu Województwa Śląskiego odpowiedzialnym za kulturę i edukację, Ruch Autonomii Śląska szeroko promował emisję filmu „Polskie obozy koncentracyjne” w katowickim kinie „Rialto”. Jako część „Silesia Films” podlegało ono śląskiemu samorządowi, które jako instytucja było finansowane było z budżetu państwa.

Czytaj również: Szef FBI mówi o współodpowiedzialności Polaków za holocaust

facebook.com / Kresy.pl

Tagi:
forma płatności