Do Kijowa przyjeżdżają ostatni kibice, którzy chcą obejrzeć mecz finałowy Euro 2012. Wśród nich jest wielu Polaków i Rosjan.
W czasie Euro Polacy przyjeżdżali także na spotkania piłkarskie na Ukrainie. Najczęściej odwiedzali Lwów. Wielu z nich już wcześniej planowało przyjazd na finał do Kijowa. Na przykład Krzysztof z Zielonej Góry pomyślał o tym już rok temu. Teraz wraz z synem będzie kibicował Włochom. Podobnie, jak Aleksandr z Moskwy, który o przyjeździe do Kijowa zadecydował w ostatnim momencie, a bilety kupił u koników, płacąc dwa razy wyższą cenę, niż oficjalnie. W rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że ma pewną nostalgię do Włochów, przede wszystkim z powodu muzyki. W czasach ZSRR jedyni zagraniczni artyści, których wpuszczano na ekrany radzieckich telewizorów to byli Włosi: Toto Cotugno, Ricchi e Poveri, czy Riccardo Fogli. Dlatego, zdaniem Aleksandra, piłkarze Italii są bliżsi Rosjanom niż Hiszpanie.
W czasie Euro 2012 Rosjanie chętnie odwiedzali Charków i Donieck, miasta położone najbliżej granicy ukraińsko – rosyjskiej. W czasie środowego meczu na Donbass Arenie między Hiszpanią a Portugalią, na trybunach było 5 tysięcy Hiszpanów, 3 tysiące Portugalczyków i 10 tysięcy Rosjan.





























