W Brukseli spotkają się dzisiaj Wiktor Juszczenko i Julia Tymoszenko. Jak pisze ukraińska prasa, Unia Europejska chce się przekonać, czy możliwy jest chociażby krótkotrwały sojusz prezydenta i premier.
Dzienniki “Ekonomiczeskije Izwiestia” i “Dieło” zwracają uwagę, że od tego zależy ewentualna pomoc finansowa dla Ukrainy. Niemiecki politolog Aleksander Rahr powiedział, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy musi wiedzieć, jak są wykorzystywane jego pieniądze, dlatego konieczne jest porozumienie zarówno z prezydentem, jak i premierem. Ekspert podkreśla, że zaproszenie Wiktora Juszczenki świadczy o tym, że Unia Europejska chce wznowić prowadzony z nim dialog. Aleksander Rahr przypomniał, że Bruksela ograniczyła kontakty z prezydentem w związku z gwałtownym spadkiem jego popularności na samej Ukrainie. “Teraz jednak ważniejsza jest inna kwestia – jak uratować ten kraj od upadku” – podkreślił niemiecki ekspert w rozmowie z gazetą “Ekonomiczeskije Izwiestia”.
Wiktor Juszczenko i Julia Tymoszenko zostali zaproszeni na zjazd Europejskiej Partii Ludowej. Prezydent ma reprezentować swoje ugrupowanie Nasza Ukraina, które ostatnio jest popierane przez 3 procent Ukraińców. Według gazety “Dieło”, od 4 miesięcy pracownicy tej partii nie dostają pensji, a w centralnym biurze odłączono prąd, ogrzewanie i telefony.
jz/IAR





























