Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła przygotowanie polskich muzeów oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do ochrony zbiorów na wypadek wojny.

Kontrolerzy wskazali m.in. na przestarzałe procedury, brak miejsc ewakuacji najcenniejszych zabytków oraz niski poziom digitalizacji muzealiów.

Najwyższa Izba Kontroli poinformowała w poniedziałek, 27 lipca, że skontrolowane muzea narodowe nie były odpowiednio przygotowane pod względem formalnym i organizacyjnym na wypadek konfliktu zbrojnego. Kontrola objęła dziewięć placówek podległych Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gromadzących szczególnie cenne zbiory.

Bezpośrednim powodem przeprowadzenia kontroli była trwająca rosyjska inwazja na Ukrainę, która – jak podkreśliła NIK – zasadniczo zmieniła poziom zagrożenia geopolitycznego i wymusiła ocenę odporności polskich muzeów na sytuacje kryzysowe.

Izba ustaliła, że minister kultury oraz dyrektorzy muzeów niewłaściwie realizowali część zadań związanych z ochroną zbiorów i zabytkowych siedzib.

Przestarzałe plany i brak jednolitych procedur

Najważniejsze dokumenty bezpieczeństwa, czyli plany ochrony muzeów i zabytków, były w części placówek nieaktualne, niekompletne lub nierzetelnie aktualizowane. Niektóre z nich zostały opracowane ponad 20 lat temu. Nieprawidłowości dotyczyły również instrukcji ochrony przeciwpożarowej oraz przygotowania zbiorów do ewakuacji.

Ministerstwo nie opracowało jednolitych i obowiązkowych standardów postępowania na czas wojny. Zalecenia przygotowane w 2024 roku przez Narodowy Instytut Muzeów miały jedynie charakter dobrowolnych dobrych praktyk, a resort nie sprawdził, czy zostały wykorzystane przez poszczególne placówki.

NIK wskazała również, że minister nie zapewnił realizacji żadnego z działań przewidzianych w „Krajowym programie ochrony zabytków i opieki nad zabytkami na lata 2023–2026”. Obowiązujący krajowy plan ochrony zabytków nie zawierał większości elementów wymaganych przez prawo, był aktualizowany z opóźnieniem i nie uwzględniał doświadczeń wynikających z wojny na Ukrainie.

Do dnia publikacji wyników kontroli resort nie wydał także rozporządzenia określającego instytucje zobowiązane do opracowania planów ochrony dóbr kultury na czas wojny. Pierwsze takie dokumenty mają zostać przygotowane do 31 grudnia 2026 roku i zacząć obowiązywać 1 stycznia 2027 roku.

Większość zbiorów bez dokumentacji cyfrowej

Według danych przywołanych przez NIK zdigitalizowano dotychczas około 20 proc. zbiorów muzealnych. Część zabytków nie była również w pełni zaewidencjonowana i nie posiadała dokumentacji fotograficznej. Utrudniłoby to ustalenie rozmiarów strat oraz udokumentowanie pochodzenia obiektów w przypadku ich zniszczenia, zaginięcia lub kradzieży.

Nieprawidłowości związane z ochroną przeciwpożarową wykryto w czterech muzeach. W jednym z przypadków stan budynku zakwalifikowano jako stwarzający zagrożenie dla życia ludzi. W pięciu z dziewięciu placówek stwierdzono natomiast problemy z utrzymaniem właściwego stanu technicznego zabytkowych obiektów.

Pozytywnie oceniono ochronę fizyczną zbiorów oraz sposób ich zabezpieczania podczas transportu. Dyrektorzy części placówek powołali także zespoły zarządzania kryzysowego, prowadzili monitoring zagrożeń oraz organizowali szkolenia i ćwiczenia dla pracowników.

NIK zaleciła resortowi kultury pilne przygotowanie skutecznych procedur, wyznaczenie miejsc ukrycia i ewakuacji najcenniejszych zabytków oraz określenie głównych i zapasowych tras ich transportu. Ministerstwo powinno również ustalić, które dobra kultury mogłyby w czasie wojny zostać ewakuowane poza granice Polski.

Czytaj też:

Obrazy ze Lwowa mogą nie wrócić na Ukrainę. Spadkobiercy Lubomirskiego upominają się o dawną kolekcję

Pałac w Łańcucie odzyskuje część dawnej kolekcji. Portrety Potockich i Radziwiłłów wracają do Polski po 80 latach

Kresy.pl / NIK

Tagi: , , , , ,
forma płatności