W środę odbyła się rozmowa telefoniczna prezydenta Polski z nowym premierem Litwy – Mindaugasem Sinkevičiusem. Strony miały zapewnić się o sojuszniczej współpracy.
„Litwa postrzega Polskę jako niezastąpionego sojusznika, strategicznego partnera i sąsiada, z którym łączą nas historyczne więzi” – napisano w oświadczeniu szefa litewskiego rządu, które zostało zacytowane przez portal TVP Wilno. Sinkevičius miał zapewnić Nawrockiego, że traktuje Polskę jako priorytetowego partnera swojego państwa. Litewski premier powołał się nawet na słowa Świętego Jana Pawła II.
„Wspólne wyzwania zobowiązują nas do współpracy na rzecz bezpieczeństwa i dobrobytu regionu, a wspólna historia przypomina, że jest to nie tylko możliwe, ale powinno być naszym celem. Umacnianie strategicznego partnerstwa z Polską jest jednym z najważniejszych zadań, jakie wyznaczył sobie mój rząd” – głosi oświadczenie premiera Litwy.
Przy czym zaznaczano, że Litwinom zależy nie tylko na współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa w sensie ściśle militarnym, ale również energetycznym i logistycznym.
Tego rodzaju deklaracje litewskiego premiera nastąpiły po ożywionej debacie w Polsce na temat zachowania litewskich polityków wobec konfliktu polsko-ukraińskiego w sprawach historii.
Litewscy deputowani do Parlamentu Europejskimi należeli do najaktywniejszych w zwalczaniu polskiej inicjatywy projektu uchwały krytykującej gloryfikację OUN-UPA przez władze Ukrainy. Litwini mieli lobbować przeciw niej, powołując się na narracje historyczne przedstawiające ludobójstwo Polaków na Kresach Południowo-Wschodnich w kategoriach symetrycznego konfliktu polsko-ukraińskiego.
Na samej Litwie oficjalnym instytucjom zdarzało się ukazywać UPA w pozytywnych kategoriach.
Także w rozmowie z Nawrockim, litewski premier dotknął tematu Ukrainy. Opisał jako konieczność zwiększenie wsparcia dla Ukrainy.
wilno.tvp.pl/kresy.pl
































