Amerykańskie służby przejęły ponad 700 dronów, które podczas piłkarskich mistrzostw świata znalazły się w zamkniętej przestrzeni powietrznej nad stadionami i strefami kibica.
Łącznie systemy bezpieczeństwa miały wykryć blisko 1600 bezzałogowców.
Operację prowadzono we wszystkich 11 amerykańskich miastach goszczących mecze mundialu. Uczestniczyły w niej Federalne Biuro Śledcze oraz służby podległe Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego. Jak podkreśla FBI, była to największa i najbardziej kompleksowa operacja ochrony przestrzeni powietrznej w historii Stanów Zjednoczonych.
Drony nie zostały zestrzelone. Rozmieszczone przy stadionach zespoły wykrywały bezzałogowce, zakłócały ich działanie, przejmowały nad nimi kontrolę lub lokalizowały operatorów, którym następnie konfiskowano urządzenia.
FBI jeszcze przed turniejem zapowiadało, że ze względu na ryzyko upadku szczątków nad miastami podstawową metodą będzie elektroniczne unieszkodliwianie maszyn i bezpieczne sprowadzanie ich na ziemię.
W czasie rozgrywania spotkań obowiązywał zakaz lotów bez zezwolenia w promieniu około 5,6 km od stadionów i do wysokości około 900 metrów. Wokół stref kibica ograniczenia obejmowały promień około 1,9 km i wysokość do około 300 metrów.
Za naruszenie ograniczeń operatorom groziły grzywny sięgające 100 tys. dolarów, konfiskata drona oraz zarzuty karne. W związku z przypadkami naruszenia przestrzeni powietrznej dokonano także kilku zatrzymań.
Amerykańskie służby nie poinformowały o żadnym ataku z wykorzystaniem drona podczas turnieju. FBI zaznaczyło jednak, że bezzałogowce stanowią coraz poważniejsze zagrożenie podczas dużych imprez, ponieważ mogą być używane do obserwacji, zakłócania wydarzeń albo przenoszenia materiałów niebezpiecznych.
Wszystkie 78 spotkań rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych oraz setki imprez towarzyszących objęto ochroną systemów zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Według FBI skala wykrytych naruszeń pokazuje, że mimo wcześniejszych ostrzeżeń i wyznaczenia stref zakazu lotów wielu operatorów nadal uruchamiało drony w pobliżu stadionów.
Czytaj też:
AI pomaga sędziom na mundialu. System śledzi piłkę i zawodników, by szybciej wykrywać spalonego
Media: Amerykańska firma chce wykorzystać ukraińską technologię rojów dronów






























