Specyficzna grupa religijna druzów odgrywa ważną rolę polityczną w Libanie. Ich historyczny lider właśnie wypowiedział się przeciwko podpisanemu przez rząd tego państwa porozumieniu ramowemu z Izraelem i USA.

Rada Religijna Wspólnoty Druzyjskiej opublikowała pełny tekst memorandum złożonego przez byłego lidera Postępowej Partii Socjalistycznej (PSP), Walida Dżumblatta, radzie podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Ogólnego, która odbyła się we wtorek. Rada zaaprobował treść stanowiska historycznego przywódcy społeczności, jak zrelacjonował portal Al Mayadeen.

W memorandum Dżumblatt ostrzegł, że „porozumienie ramowe” podpisana między Libanem a Izraelem pod patronatem USA odzwierciedla niebezpieczną zmianę w polityce zagranicznej. Uznaje, że nie stawia ona priorytetu na zakończenie izraelskiej okupacji południowej części kraju i niesłusznie wskazuje na Hezbollah, jako przyczynę konfliktu izraelsko-libańskiego.

Dżumblatt argumentował również, że umowa przyznaje Stanom Zjednoczonym rolę wykraczającą poza mediację, obejmującą „patronat wykonawczy”, poprzez nadzór nad procedurami weryfikacji rozbrojenia Hezbollahu, koordynację mechanizmów wojskowych oraz powiązanie pomocy wojskowej i gospodarczej dla Libanu z wymaganymi przez Waszyngton warunkami politycznymi i bezpieczeństwa. Tym samym w warunkach ogromnych zniszczeń materialnych jakie przyniosły arabskiemu państwu ataki Izraelczyków, USA uzyskują silny lewar na politykę Libanu.

Historyczny przywódca libańskich druzów uznał również, że „porozumienie ramowe” może prowadzić do ograniczenia prawa Libanu do składania skarg przeciwko „Izraelowi”, ubiegania się o odszkodowanie od Izraela lub dochodzenia naruszeń prawa międzynarodowego przed Organizacją Narodów Zjednoczonych i innymi organami międzynarodowymi.

Dżumblatt zauważa, że Izrael otrzymał na mocy dokumenty wielką swobodę do interpretowania wszelkich działań Libańczyków, jako atak na siebie wymagający działania zbrojnego wojsk Tel Awiwu.

Porównując „porozumienie ramowe” z libańsko-izraelskim Porozumieniem o Rozejmie z 1949 roku, Dżumblatt zauważył, że pomimo dekad, które upłynęły od podpisania tego drugiego, wcześniejsze porozumienie zapewnia silniejszą ochronę pozycji Libanu. Nie wymagało ono od Libanu zrzekania się prawnych i politycznych kompetencji na własnym terytorium. Potwierdzało ono przebieg granicy, o której nie ma mowy w Porozumieniu Ramowym, poddających naruszenia nadzorowi ONZ i chroniących prawa Libanu.

Dawny polityk porównał porozumienie ramowe nawet do poprzedniego dokumentu podpisanego z Izraelem jeszcze w maju i już w nim dostrzegł ograniczenia dla suwerenności swojego państwa. Według Dżumblatta nie tylko narzuca ono ustalenia dotyczące bezpieczeństwa granic, ale także wzywa do demontażu struktur wojskowych i politycznych w Libanie, jednocześnie uzależniając pomoc, odbudowę i wycofanie się Izraela od rezultatów tego procesu. W rezultacie porozumienie staje się ingerencją w samą strukturę państwa libańskiego i jego wewnętrzną równowagę sił, a nie jedynie porozumieniem o bezpieczeństwie z Izraelem.

Dżumblatt ostrzegł, że Liban może znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji: albo wda się w wewnętrzną konfrontację o rozbrojenie Hezbollahu, albo zaakceptuje ciągłą okupację, przesiedlenia i ataki Izraela pod pretekstem, że warunki wdrożenia porozumienia nie zostały jeszcze spełnione.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

PSP jako reprezentantka druzów odgrywa ważną rolę w libańskiej polityce. W czasie wojny domowej w Libanie walczyła po tej samej stronie co Hezbollah. Jej drogi z organizacją libańskich szyitów rozeszły się w 2005  roku i od tego czasu ruchy pozostają w chłodnych relacjach.

Tak zwane porozumienie ramowe ambasador Libanu w Waszyngtonie podpisała 26 czerwca. Dokument ten w istocie zezwala Izraelowi na uderzenia na cele w Libanie, gdy uzna do za wskazane dla swoich interesów.

Porozumienie ramowe uzależnia wycofanie armii izraelskiej od całkowitego rozbrojenia Hezbollau. Ma go dokonać armia państwowa Libanu. Dokument wyznacza dwie “strefy pilotażowe”, w których ma to zostać dokonane w pierwszej kolejności. Jedna z tych stref obejmuje całkowicie teren pod kontrolą Hezbollahu. Druga tylko w mniejszym fragmencie obejmuje teren okupowany obecnie przez Izraelczyków, z których ich oddziały miałyby się wycofać, a w większości także obszar, którego nie zdołały one jak do tej pory zdobyć.

W takim układzie armia libańska miałaby podjąć działania przeciw Hezbollahowi w znacznej większości na obszarach, których Izraelczycy do tej pory nie zdołali zdobyć.

Już samo podpisanie trójstronnej umowy, wywołało zamieszki na ulicach Bejrutu. Sprzeciw większości partii Libanu wzmógł się, gdy Izraelczycy ujawnili, iż podpisano dodatkowo aneks do porozumienia, który utajniono na wniosek władz w Bejrucie.

almayadeen.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności