30 czerwca 1794 roku w Paryżu została zgilotynowana Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska, polska arystokratka oskarżona przez francuski Trybunał Rewolucyjny o działalność kontrrewolucyjną. Uchodzi za jedyną Polkę zgilotynowaną podczas Rewolucji Francuskiej.

Była córką hrabiego Jana Mikołaja Chodkiewicza i Marii Ludwiki z Rzewuskich. Urodziła się 16 września 1768 roku w Czarnobylu. W 1785 roku poślubiła księcia Aleksandra Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Należała do jednego z najznaczniejszych rodów dawnej Rzeczypospolitej, a w późniejszej tradycji zapamiętano ją jako „Różyczkę z Czarnobyla”.

Lubomirska nie była jedyną osobą polskiego pochodzenia straconą w rewolucyjnej Francji, ponieważ w maju 1793 roku zgilotynowano także Józefa Miączyńskiego, konfederata barskiego i generała w służbie francuskiej. W przypadku Rozalii chodzi jednak o jedyną kobietę z Polski, która została postawiona przed Trybunałem Rewolucyjnym i ścięta na gilotynie.

Rozalia przybyła do Paryża jeszcze przed najkrwawszą fazą rewolucji. W sierpniu 1789 roku wyjechała tam z mężem. Weszła w kręgi arystokratyczne i dworskie, poznała m.in. Teresę de Lamballe oraz hrabinę du Barry, dawną faworytę Ludwika XV.

Wiosną 1791 roku wróciła do kraju, gdzie jej małżeństwo z Lubomirskim zaczęło się rozpadać. Najpierw bezskutecznie durzyła się w księciu Józefie Poniatowskim. Później zakochała się w Tadeuszu Mostowskim i w czerwcu 1792 roku podążyła za nim do rewolucyjnego Paryża, gdzie on miał pełnić misję dyplomatyczną.

Drugi pobyt nad Sekwaną okazał się dla niej tragiczny. Według wspomnień Mostowskiego, „miasto rozkoszy stało się miastem grobów”. Wkrótce dawne znajomości Lubomirskiej zaczęły działać na jej niekorzyść. Po aresztowaniu madame du Barry rewolucyjna policja natrafiła na korespondencję polskiej księżnej. W atmosferze Wielkiego Terroru wystarczyło to, by uznać ją za osobę podejrzaną politycznie.

Lubomirska została aresztowana w listopadzie 1793 roku. Ostatnie miesiące życia spędziła w więzieniach wraz z kilkuletnią córką. Jej sprawa trafiła ostatecznie przed Trybunał Rewolucyjny. Proces rozpoczął się 19 kwietnia 1794 roku. Oskarżycielem publicznym był Antoine Fouquier-Tinville, jeden z najbardziej ponurych symboli rewolucyjnego terroru. Obrońcą księżnej został Claude Chauveau-Lagarde, znany wcześniej z obrony Marii Antoniny.

Nie zdołał jednak ocalić także tej podsądnej. Zarzuty miały charakter polityczny, a przebieg sprawy odpowiadał realiom Wielkiego Terroru, w których Trybunał Rewolucyjny stał się narzędziem walki z rzeczywistymi i domniemanymi przeciwnikami rewolucji.

W akcie oskarżenia stwierdzono, że „księżna jest agentką kontrrewolucjonistów”. Wypominano jej kontakty z francuską emigracją, znajomość z madame du Barry oraz listy, w których miała wyrażać się krytycznie lub ironicznie o rewolucyjnej Francji. Fouquier-Tinville określał ją jako osobę „mianującą się księżną polską”.

Sprawa miała również wymiar rażącej pomyłki. Jednym z obciążających materiałów był list, który w rzeczywistości najpewniej dotyczył innej Lubomirskiej. Rozalia próbowała się bronić i pisała do oskarżyciela, że utożsamiono ją z osobą, z którą poza nazwiskiem nie ma nic wspólnego. Domagała się kilku dni zwłoki, aby wykazać swoją niewinność.

Wyrok śmierci zapadł 22 kwietnia 1794 roku. Egzekucję odroczono, ponieważ Lubomirska oświadczyła, że jest w ciąży. W realiach rewolucyjnego sądownictwa była to jedna z nielicznych możliwości czasowego odsunięcia wykonania wyroku. W jej sprawie zabiegali Polacy przebywający w Paryżu. Wśród osób zaangażowanych w starania o ocalenie księżnej wymieniano m.in. Tadeusza Kościuszkę, Tadeusza Mostowskiego, Ignacego Wyssogotę Zakrzewskiego, Stanisława Mokronowskiego i Hipolita Błeszyńskiego.

Te zabiegi nie przyniosły skutku. 30 czerwca 1794 roku lekarze oraz akuszerka przeprowadzili badanie i uznali, że skazana nie jest brzemienna. Tego samego dnia wyrok został wykonany. Rozalia Lubomirska została zaprowadzona na szafot i zgilotynowana.

Najbardziej przejmującą relację o jej ostatnich chwilach przekazała Natalia Kicka, przywołując wspomnienie córki księżnej. Dziewczynka miała zapamiętać moment rozstania z matką. Lubomirska „podniosła ją nad głową, wpatrzyła się w nią, uściskała płacząc, postawiła na ziemi i poszła na śmierć”.

Ciało Rozalii Lubomirskiej złożono w zbiorowej mogile na cmentarzu Picpus w Paryżu. Zginęła niespełna miesiąc przed upadkiem Robespierre’a i końcem najostrzejszej fazy jakobińskiego terroru.

Czytaj też:

Bitwa pod Czarnobylem. 27 kwietnia 1920 polska Marynarka Wojenna odniosła swoje pierwsze wielkie zwycięstwo [+ FOTO]

Czarnobyl: katastrofa, która podkopała fundamenty ZSRR

Kresy.pl / Wilanów

Tagi: , , , , ,
forma płatności