Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew i premier Gruzji Irakli Kobachidze podpisali wspólne oświadczenie ustanawiające strategiczne partnerstwo między dwoma krajami, poinformowało biuro prasowe prezydenta Kazachstanu.
Do podpisania deklaracji doszło w poniedziałek, w czasie wizyty Kobachidzego w środkowoazjatyckim państwie. Tokajew określił Gruzję jako wiarygodnego i sprawdzonego partnera dla Kazachstanu. Stwierdził, że nawiązanie strategicznego partnerstwa wyniesie stosunki dwustronne na jakościowo nowy poziom i nada dodatkowy impuls do rozwoju współpracy w kluczowych obszarach, jak podał portal Fergana.
„Współpraca handlowa i inwestycyjna pozostaje fundamentem stosunków kazachsko-gruzińskich. Pomimo globalnej niestabilności, handel dwustronny ma potencjał dalszego wzrostu. Kazachstan zainwestował ponad pół miliarda dolarów w gruzińską gospodarkę i pozostaje jednym z największych inwestorów w kraju” – można przeczytać w oświadczeniu administracji prezydenta Kazachstanu.
Podkreśliła ona znaczenie współpracy w sektorze energetycznym. “Zamierzamy zwiększyć wolumen transportu ropy naftowej rurociągiem Baku-Tbilisi-Ceyhan. Trwają aktywne prace w ramach Międzyrządowej Komisji ds. Handlu i Gospodarki” – w oświadczeniu wspomniano o rurociągu transportującym azerbejdżańską ropę do tureckiego naftoportu nad Morzem Śródziemnym, który biegnie właśnie przez terytorium Gruzji.
Premier Gruzji Irakli Kobachidze z kolei zauważył, że partnerstwo obu krajów opiera się na wspólnych wartościach. „Właśnie dlatego nasze relacje mają ogromny potencjał” – powiedział Kobachidze.
W 2025 roku Kazachstan stał się drugim co do wielkości rynkiem zbytu dla gruzińskiego eksportu, wyprzedzając Rosję. Poinformował o tym Forbes Georgia, powołując się na dane krajowego urzędu statystycznego. W artykule stwierdzono, że gruziński eksport do Kazachstanu wzrósł o 5,6 proc. rok do roku, osiągając wartość 910 milionów dolarów. Dla porównania, eksport do Rosji wzrósł o 10,3 proc., osiągając 749,3 miliona dolarów. Większość tego eksportu stanowił reeksport samochodów.
W ciągu roku z Gruzji importowano do Rosji ponad 40 tys. samochodów o wartości około 735 milionów dolarów.
Zwrot Gruzji w stronę Azji Środkowej następuje w obliczu znacznego pogorszenia się jej relacji z Unią Europejską. Bruksela, ale też Waszyngton kontestował uchwalenie w 2024 roku przez gruziński parlament ustawy o wzmożeniu kontroli nad organizacjami korzystającymi z zagranicznego finansowania, jak i ustawy ograniczającej ekspozycję agendy LGBT.
Wynik wyborów w Gruzji w 2024 roku, w których rządzące dotychczas „Gruzińskie Marzenie” uzyskało 54 proc. głosów był przegraną czterech partii i koalicji o prozachodniej orientacji. Partia rządząca przejęła 88 mandatów w jednoizbowym parlamencie liczącym 150 miejsc.
Prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili oświadczyła dzień po elekcji, że nie uznaje wyników wyborów. Wezwała też obywateli do wyjścia na ulice w ramach protestu. Partie opozycji już wcześniej ogłosiły, że nie uznają wyników wyborów.
Mimo bojkotu ze strony opozycji nowy parlament odbył 26 listopada pierwsze posiedzenie i wybrał przewodniczącego. Działo się to warunkach, gdy UE podważała wynik wyborów.
29 listopada 2024 „Gruzińskie Marzenie” zarzuciło Unii Europejskiej próbę „szantażu” poprzez uzależnianie rozmów akcesyjnych od zmian politycznych w kraju. W efekcie obóz ten zadecydował o zamrożeniu negocjacji do 2028 r.
W grudniu faktyczny lider obozu rządzącego Bidzina Iwaniszwili stał się celem amerykańskich sankcji. Na szerszą skalę sankcje zastosowały wobec władz Gruzji państwa Unii Europejskiej. Są one rozciągane na kolejnych przedstawicieli gruzińskich władz.
fergana.news/kresy.pl




























