Donald Trump ocenił, że mimo irańskiego ataku na lotnisko w Kuwejcie zawieszenie broni z Iranem pozostaje w mocy. W ataku zginęła jedna osoba, a co najmniej 63 zostały ranne. Dowództwo Centralne USA nazwało uderzenie Teheranu celowym i nieuzasadnionym.

W środę po południu w Gabinecie Owalnym prezydent USA Donald Trump odniósł się do irańskiego ataku na międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie oraz amerykańskich uderzeń na tankowiec zmierzający do Iranu. Ocenił, że rozejm z Teheranem nadal obowiązuje, mimo kolejnej wymiany ognia.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że atak ten „powinien służyć jako lekcja” dla wrogów Iranu, a każdy „akt agresji” w Cieśninie Ormuz spotka się nawet z „surowszą reakcją”.

Według władz Kuwejtu w irańskim ataku dronowym na cywilne lotnisko zginęła jedna osoba, a co najmniej 63 zostały ranne. Był to pierwszy śmiertelny atak w regionie Zatoki Perskiej od wejścia w życie zawieszenia broni 8 kwietnia.

Dowództwo Centralne USA nazwało uderzenie Teheranu „celowym, wykalkulowanym i nieuzasadnionym atakiem”. CENTCOM podało również, że w odpowiedzi na wcześniejsze próby ataków Iranu na wojska amerykańskie w Kuwejcie siły USA przeprowadziły uderzenia na wyspę Keszm oraz zestrzeliły wiele irańskich pocisków balistycznych i dronów.

Trump: „To nie była wielka sprawa”

Podczas rozmowy z dziennikarzami Donald Trump umniejszał znaczenie irańskiego uderzenia, przedstawiając je jako odpowiedź na wcześniejsze działania USA.

„Wiecie, wszystko ma swoją przyczynę, a my uderzyliśmy ich dość mocno” – powiedział prezydent USA Donald Trump. „Zrobili coś, ale to nie była wielka sprawa” – dodał.

Trump ocenił także, że irańska reakcja była związana z wcześniejszymi działaniami Stanów Zjednoczonych.

„Szybko zdusiliśmy to w zarodku […]. Ale niektórzy powiedzieliby, że byli lekko sprowokowani, ponieważ podjęliśmy zdecydowane działania z innego powodu, więc odwzajemnili się” – mówił prezydent.

Rozejm i rozmowy z Iranem

Trump stwierdził, że mimo wymiany ognia zawieszenie broni nadal obowiązuje. Zapytany, jak definiuje rozejm, odpowiedział żartobliwie.

„Powiedziałbym, że w tamtej części świata zawieszenie broni oznacza, że strzela się w bardziej umiarkowany sposób” – powiedział Trump.

Prezydent USA przekonywał jednocześnie, że rozmowy z Iranem trwają i przebiegają dobrze.

„Słyszę, że negocjacje przebiegają dobrze, bardzo dobrze” – mówił Trump. „Jeśli do tego dojdzie, a może nie dojść, to może się to wydarzyć już w weekend” – dodał.

Trump zapowiedział, że po podpisaniu wstępnego porozumienia miałoby dojść do otwarcia cieśniny Ormuz. Powiedział także, że „na tę chwilę” Iran zgadza się, aby USA zniszczyły jego zapasy wzbogaconego uranu, choć przyznał, że stanowisko Teheranu się zmienia.

31 maja Donald Trump oświadczył, że uzyskał od Iranu gwarancje, iż kraj ten nie będzie rozwijał broni jądrowej. Teheran nie potwierdził tej deklaracji, a przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf stwierdził, że Iran „nie daje nikomu czeku in blanco” w sprawie negocjacji.

1 czerwca Państwowa agencja informacyjna Tasnim podała, że irańska ekipa negocjacyjna zaprzestaje komunikacji z Amerykanami. Teheran zagroził również ponowną całkowitą blokadą Ormuzu.

Prezydent USA Donald Trump zaprzecza tym doniesieniom i utrzymuje, że rozmowy są kontynuowane.

Liban i Hezbollah

Prezydent Stanów Zjednoczonych odniósł się również do sytuacji w Libanie. Powiedział, że chciałby rozdzielić kwestie wojny Izraela z Hezbollahem od wojny z Iranem, mimo że Teheran traktuje oba konflikty jako powiązane.

Trump zadeklarował, że administracja USA prowadzi także rozmowy z Hezbollahem w sprawie sytuacji w Libanie.

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że każde porozumienie w sprawie zakończenia trwającej wojny USA i Izraela z Iranem musi obejmować również pokój dla Libanu.

Wcześniej rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei oświadczył, że „głównym czynnikiem niepowodzenia w osiągnięciu porozumienia w regionie jest reżim syjonistyczny i ataki na Liban, czyli próba uniemożliwienia poprawy sytuacji w regionie”.

Prezydent USA, Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że uzyskał ze strony Izraela oraz libańskiego Hezbollahu deklarację przerwania działań zbrojnych. Jednak w tym dniu nadal do nich dochodziło.

W poniedziałkowym ataku na południowy Liban co najmniej osiem osób zginęło, a 19 zostało rannych. We wtorek Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) poinformowała śmierci co najmniej pięciu osób wskutek izraelskich nalotów.

Czytaj też: Netanjahu nakazał ataki na cele w stolicy Libanu

25 maja Netanjahu ogłosił początek nowej ofensywy lądowej w Libanie, czemu towarzyszyło wznowienie zmasowanych bombardowań tego państwa. Na potrzeby jej przeprowadzenia siły zbrojne Izraela przeprowadziły dodatkową mobilizację rezerwistów.

Kresy.pl/The Guardian

Tagi: , , ,
forma płatności