Rosja zapowiedziała skierowanie sprawy przeciwko Litwie, Łotwie i Estonii do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Moskwa zarzuca państwom bałtyckim dyskryminację rosyjskojęzycznych mieszkańców. Rządy w Tallinie, Rydze i Wilnie odrzucają te oskarżenia jako element rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej.
Rosyjskie MSZ oświadczyło, że zamierza skierować sprawę do sądu ONZ po tym, jak Litwa, Łotwa i Estonia miały odmówić „zaprzestania bezprawnej polityki”, a próby rozwiązania sporu w drodze negocjacji miały okazać się bezskuteczne.
W ostatnich tygodniach wzrosły napięcia w regionie bałtyckim. Rosja oskarżała państwa bałtyckie o wspieranie ukraińskich ataków dronowych na obiekty energetyczne w północno-zachodniej Rosji. Rządy europejskie uznały te oskarżenia za dezinformację.
Przypominamy, że 7 maja dwa ukraińskie drony nadleciały z terytorium Rosji. Jeden z nich spadł na skład paliw we wschodniej Łotwie, powodując pożar, który szybko opanowano. 25 marca na Łotwie rozbił się inny ukraiński dron, który zboczył z kursu. Kijów podaje, że maszyny najprawdopodobniej zboczyły z kursu w wyniku rosyjskich działań zakłócających.
Spór dotyczy również polityki wobec ludności rosyjskojęzycznej w państwach bałtyckich. Około jedna trzecia mieszkańców Estonii i Łotwy posługuje się językiem rosyjskim jako językiem ojczystym. Na Litwie społeczność rosyjskojęzyczna jest mniejsza.
Na Łotwie ze względu na dużą reprezentację, media publiczne nadawały niektóre programy telewizyjne czy audycje radiowe po rosyjsku, utrzymywały też rosyjskojęzyczne wersje portalów. Jednak w ostatnich latach polityka władz doprowadziła do likwidacji większości rosyjskojęzycznych przekazów medialnych. W marcu tego roku łotewski sąd konstytucyjny uznał, że miejscowe media publiczne nie mają obowiązku używać ich języka.
Z kolei w Estonii, w kwietniu zeszłego roku obywatele Rosji, Białorusi oraz osoby bez obywatelstwa utracili prawo głosu w wyborach lokalnych. Wcześniej, 20 sierpnia 2024 roku, Estonia oficjalnie zerwała więzi z Rosyjską Cerkwią Prawosławną, po tym jak Estoński Kościół Prawosławny ogłosił pełną niezależność kościelną i usunął wszelkie odniesienia do Patriarchatu Moskiewskiego.
Odpowiedź państw bałtyckich
Estońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oceniło, że działania Moskwy wpisują się w powtarzalny schemat presji informacyjnej wobec państw bałtyckich.
„To nic nowego. To część stałego wzorca zachowań Rosji, kontynuacja kampanii dezinformacyjnej przeciwko państwom bałtyckim. To oszczerstwo jest rozpowszechniane w celu odwrócenia uwagi od naruszeń prawa przez Rosję, takich jak obecne brutalne ataki na ukraińskie cele cywilne” — oświadczyło estońskie MSZ dla „Kyiv Independent”.
„Rosja rażąco lekceważy i łamie prawo międzynarodowe, aby realizować własną agresywną politykę zagraniczną i kolonialny pogląd na to, jak sprawy powinny się toczyć. Łotwa zawsze była i pozostaje wiarygodnym partnerem międzynarodowym, zasadniczym obrońcą praw człowieka i opartego na zasadach porządku międzynarodowego, a także w pełni zobowiązuje się do wywiązywania się ze swoich zobowiązań międzynarodowych” — powiedziała rzeczniczka łotewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Diana Eglite w rozmowie z „Kyiv Independent”.
Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że monitoruje nasilającą się rosyjską kampanię oszczerstw przeciwko państwom bałtyckim.
Według Wilna rosyjskie twierdzenia „są całkowicie bezpodstawne i należy je traktować jako część rosyjskiej kampanii kłamstw i dezinformacji, której celem jest zdyskredytowanie państw bałtyckich, przede wszystkim z powodu ich aktywnego wsparcia dla Ukrainy w przeciwdziałaniu trwającej bezprecedensowej agresji Rosji”.
Kresy.pl/Kyiv Independent






























