Amerykańscy kongresmeni skrytykowali Pentagon po anulowaniu planowanej rotacji brygadowej grupy bojowej do Polski. Przewodniczący komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów Mike Rogers zagroził resortowi konsekwencjami, jeśli liczba żołnierzy USA w Europie spadnie poniżej ustawowego minimum.

W piątek w Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów USA ustawodawcy skrytykowali dowódców armii po decyzji Pentagonu o anulowaniu plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.

Pentagon odwołał rotację brygady do Polski

Sprawa dotyczy odwołania rozmieszczenia 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii. Decyzja zapadła w czasie, gdy Pentagon ogłosił także wycofanie około 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Do sprawy odniósł się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów dowódca US Army generał Christopher LaNeve. Generał mówił, że otrzymał instrukcje dotyczące redukcji sił.

„Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. […] uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań” — powiedział dowódca US Army generał Christopher LaNeve.

Generał LaNeve zaznaczył, że strona amerykańska pozostaje w kontakcie z dowódcą sił USA w Europie generałem Alexusem Grynkewichem. „Będziemy nadal ściśle współpracować z generałem Grynkewichem i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas” — dodał generał.

Generał wyjaśnił, że sekretarz obrony Pete Hegseth wydał dowódcy sił USA w Europie generałowi Alexusowi Grynkewichowi rozkaz redukcji sił.

Spór o ustawowe minimum wojsk USA w Europie

Anulowanie rotacji do Polski może obniżyć liczbę żołnierzy USA w Europie poniżej ustawowego minimum wynoszącego 76 tys., jeśli Pentagon zrealizuje także zapowiedziane wycofanie około 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Według Council on Foreign Relations liczba amerykańskich żołnierzy w Europie po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku wzrosła do 100 tys., a ostatnio wynosiła około 80 tys.

Przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów Mike Rogers, republikanin z Alabamy, zapowiedział działania wobec Pentagonu, jeśli resort naruszy ustawowe wymogi dotyczące poziomu sił.

„To nie wina ludzi, którzy stoją przed nami dzisiaj, że doszło do tego pozornego odstępstwa, ale wiedzcie: nakażemy departamentowi przestrzeganie ustawowych minimalnych wymogów dotyczących postawy wobec sił porządkowych. A jeśli pojawią się próby odstępstw, zaradzimy im i nałożymy kary, jeśli – jeśli – nie zostaną one spełnione” — powiedział przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów Mike Rogers.

Kongresmeni pytają o sygnał dla sojuszników

Wielu kongresmenów wyrażało niezadowolenie z braku jasnych wyjaśnień ze strony Pentagonu. Część z nich pytała także, jaki sygnał decyzja wysyła sojusznikom w Europie Wschodniej oraz Rosji.

„Jeśli nasi przeciwnicy zwracają na to uwagę, czy odwołanie rozmieszczenia brygadowej grupy bojowej nie wysyła ponownie sygnału przeciwnego do naszego zaangażowania w sojuszników w Europie Wschodniej?” — powiedział kongresmen Joe Courtney, demokrata z Connecticut.

Courtney wskazał, że Polska przeznacza na obronność nieco poniżej 5 proc. PKB, zgodnie z oczekiwaniami NATO i apelami prezydenta Donalda Trumpa z jego pierwszej kadencji.

Pentagon: decyzja nie była nagła

Rzecznik Pentagonu Joel Valdez odmówił podania powodów anulowania rozmieszczenia 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii. Nie odpowiedział również, czy decyzja była związana z ogłoszonym 1 maja wycofaniem 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

„Decyzja o wycofaniu wojsk jest wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych liderów w EUCOM i w całym łańcuchu dowodzenia. Nie była to nieoczekiwana decyzja podjęta w ostatniej chwili i byłoby niesprawiedliwe, gdybym ją tak przedstawiał” — powiedział pełniący obowiązki rzecznika Pentagonu Joel Valdez w rozmowie z Defense One.

Według Defense One decyzja zaskoczyła jednak część członków Kongresu, którzy oczekują wcześniejszego informowania o zmianach w rozmieszczeniu sił USA. Kongresmen Don Bacon, republikanin z Nebraski, powiedział, że polskie władze także były zaskoczone anulowaniem misji.

„To jedni z naszych najlepszych sojuszników, a oni o niczym nie wiedzieli” — powiedział Bacon.

Wcześniejsza decyzja dotycząca Rumunii

Jesienią ubiegłego roku Pentagon odwołał wysłanie wojsk lądowych do Rumunii, również po ograniczonych wyjaśnieniach i przy negatywnej reakcji Kongresu.

Anulowanie rotacyjnego rozmieszczenia jest prostsze niż wycofanie żołnierzy stacjonujących na stałe za granicą. W ostatniej dekadzie armia USA zastąpiła tysiące żołnierzy, którzy wcześniej przez kilka lat przebywali w Niemczech, rotacyjnymi misjami w różnych państwach Europy.

Reakcja Polski

Premier Donald Tusk podkreślił, że Polska od miesięcy spodziewała się decyzji dotyczących amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Wskazał, że Stany Zjednoczone, które określił jako najważniejszego i najbliższego sojusznika Polski, od lat zapowiadały korektę w swojej polityce oraz większe zainteresowanie innymi kierunkami. Premier zaznaczył, że otrzymał zapewnienia dotyczące charakteru decyzji Pentagonu. Według niego zmiany mają wymiar logistyczny i nie powinny osłabić zdolności odstraszania.

Kosiniak-Kamysz przekazał w piątek wieczorem w TVN24, że w środę spotka się z generałem Danem Caine’em, przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Wcześniej generał Kukuła ma spotkać się z dowódcą wojsk USA w Europie generałem Grynkewichem.

W tym samym dniu Karol Nawrocki spotkał się z szefem MON i generałem Wiesławem Kukułą po doniesieniach o anulowaniu rotacyjnego przerzutu amerykańskiej brygady pancernej. Szef BBN Bartosz Grodecki przekazał, że prezydent oczekuje współpracy wszystkich ośrodków władzy przy zwiększaniu obecności wojsk USA.

W zeszłym tygodniu prezydent USA Donald Trump powiedział, że może przesunąć żołnierzy z Niemiec do Polski.

Prezydent Karol Nawrocki informował wcześniej, że rozmawiał z Trumpem o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Mówił wtedy, że Polska jest gotowa ich przyjąć, jeśli taka będzie decyzja prezydenta USA. Premier deklarował również, że w razie możliwości zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce rząd i prezydent będą w tej sprawie współpracować.

W Polsce stacjonuje ok. 10 tys. amerykańskich żołnierzy, jest to trzeci wynik w Europie – 37 tys. przebywa w Niemczech, około 13 tys. jest we Włoszech. Z kolei na Litwie znajduje się ponad 1 tys. żołnierzy USA.

Kresy.pl/Defense One 

Tagi: , , , , , ,
forma płatności