Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew uważa, że Stany Zjednoczone nie mogą być skutecznym mediatorem, wskazując na ich działania na arenie międzynarodowej.
Dmitrij Miedwiediew przekonywał w czwartek, że Stany Zjednoczone nie są w stanie pełnić roli skutecznego mediatora w konfliktach międzynarodowych. Wypowiedź padła podczas forum edukacyjnego i odnosiła się do działań USA na arenie międzynarodowej.
Stanowisko to różni się od oficjalnej linii Kremla, który wskazuje na rolę Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu rozwiązania konfliktu zbrojnego między Rosją a Ukrainą.
Miedwiediew zakwestionował wiarygodność USA jako państwa pośredniczącego w sporach. „Trudno uznać, że państwo, które porywa prezydentów i rozpoczyna konflikty bez powodu, może działać jako skuteczny mediator we wszystkich sytuacjach” – stwierdził.
Wypowiedź ta odnosiła się do działań Stanów Zjednoczonych w kontekście konfliktu z Iranem oraz operacji przeprowadzonej przez amerykańskie siły specjalne na polecenie prezydenta Donalda Trumpa w styczniu, której celem było zatrzymanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i przewiezienie go do USA w związku z zarzutami dotyczącymi handlu narkotykami.
Jednocześnie Miedwiediew przyznał, że obecna administracja amerykańska podejmuje działania zmierzające do zakończenia wojny na Ukrainie. Zaznaczył przy tym, że różni się to od podejścia poprzedniego prezydenta USA Joe Bidena.
W trakcie tego samego wystąpienia rosyjski polityk odniósł się także do sytuacji w Europie, wskazując na proces zwiększania potencjału militarnego. Porównał go do przygotowań poprzedzających wybuch II wojny światowej.
Miedwiediew przekazał również dane dotyczące rekrutacji do rosyjskich sił zbrojnych. Według jego słów w 2025 roku kontrakty podpisało 450 tysięcy osób, a od początku 2026 roku kolejne 127 tysięcy.
Miedwiediew wygłosił wykład, w którym odniósł się do napięć między Rosją a Zachodem, relacji USA z Europą oraz wojny na Ukrainie.
Przewodniczący partii rządzącej Rosji mówił o „narastającej w Europie retoryce militarnej”. Według niego powtarzanie przez europejskich polityków, że wojna z Rosją jest nieunikniona, może doprowadzić do realnego wybuchu konfliktu.
„Praktycznie wszyscy europejscy przywódcy mówią, że wojna jest nieunikniona. Rozumiecie, dokąd prowadzi ta droga. Jeśli będziecie to powtarzać codziennie, ona się zacznie. Pretekstów i powodów znajdzie się pod dostatkiem” — powiedział Miedwiediew.
W dalszej części wystąpienia Miedwiediew odniósł się do sposobów rozwiązywania sporów międzynarodowych. Stwierdził, że porozumienia pokojowe w praktyce rzadko kończą konflikty, a najczęściej dochodzi do kapitulacji jednej ze stron.
„Jarmarczne sztuczki nie sprawdzają się w geopolityce. Rozstrzyganie konfliktów przez zawieranie umów jest niemożliwe” — powiedział Miedwiediew.
„Większość konfliktów na świecie nie jest rozwiązywana w drodze porozumienia. To dobrze, jeśli konsensus zostanie osiągnięty we wszystkich istotnych punktach porozumienia, ale konflikty zazwyczaj kończą się kapitulacją jednej ze stron. I to jest właśnie najskuteczniejsza metoda, jeśli chodzi o losy konfliktu” — podkreślił były prezydent Rosji.
Podczas spotkania w Moskwie Miedwiediew został zapytany, do jakiego okresu w historii porównałby obecną sytuację geopolityczną. W odpowiedzi wskazał czas poprzedzający I wojnę światową oraz lata 30. XX wieku.
„Obecnie jesteśmy w trakcie specjalnej operacji wojskowej (wojna z Ukrainą – przyp. red.). Niestety, bardzo często konflikt lokalny poprzedza konflikt globalny. Opierając się na tych przesłankach, porównałbym obecną sytuację do okresu sprzed I wojny światowej, a w pewnym stopniu również do lat 30. XX wieku, poprzedzających II wojnę światową” — powiedział Miedwiediew.
Były prezydent Rosji mówił także o rozwoju uzbrojenia podczas I wojny światowej. Wskazał, że w tym okresie pojawiły się czołgi, samoloty i nowoczesna artyleria, co zmieniło dotychczasowe rozumienie wojny. Według niego konflikt stał się „maszyną do mielenia mięsa”, a Europa „ukarała samą siebie”. Podobnie dzisiaj, pojawiły się nowe rodzaje uzbrojenia w postaci dronów i innych bezzałogowych maszyn, które odpowiadają za poważne straty u przeciwników.
„To samo dzieje się teraz. Europejczycy mówią: wojna z Rosją jest nieunikniona. Nie wiem, skąd to wzięli, ale to powtarzana codziennie mantra” — dodał Miedwiediew.
Polityk odniósł się również do militaryzacji Europy przed II wojną światową. Stwierdził, że wówczas przede wszystkim Niemcy, ale także inne państwa, przestawiały gospodarkę na produkcję dużych ilości sprzętu wojskowego. Następnie porównał tamten proces z obecną sytuacją. „To samo dzieje się teraz” — stwierdził Miedwiediew.
Kresy.pl/Reuters































