Mastercard był partnerem festiwalu „Książkowy Kraj” w Kijowie, gdzie na jednym ze stoisk prezentowano publikacje wydawnictwa RAINSHOUSE, w tym materiały z mapami obejmującymi Chełm i Przemyśl w granicach Ukrainy.
Kwietniowy festiwal książki „Książkowy Kraj” w Kijowie odbył się przy udziale partnerów komercyjnych, w tym Mastercard współpracującego z państwowym Oszczadbankiem. Wydarzenie zgromadziło dziesiątki wydawnictw i szeroką ofertę publikacji – m.in. o charakterze neobanderowskim.
Wydarzenie odbyło się w dniach 25-26 kwietnia. Jednym z wystawców było neobanderowskie wydawnictwo RAINSHOUSE, określające się jako inicjatywa środowiska weteranów.
Wydawnictwo RAINSHOUSE informowało przed wydarzeniem, że na festiwalu „Książkowy Kraj” w Kijowie zaprezentuje swoje nowości wydawnicze. Wśród wskazanych tytułów znalazł się także zbiór „Ukraiński imperializm”, oferowany na stoisku wydawnictwa podczas targów.
„Ukraina jest przeznaczona do wielkości. Od czasów Rusi Kijowskiej pełniła rolę obrońcy narodów Europy Wschodniej, gwaranta ich rozwoju. Ukraiński imperializm jest sposobem na zaprowadzenie porządku, aktem przywództwa i cywilizacyjnym drogowskazem dla innych” — czytamy w opisie książki na stronie wydawnictwa.
Na jej okładce znajduje się mapa, na której Chełm i Przemyśl znajdują się w granicach Ukrainy.
Także w lutym 2026 roku wydawnictwo RAINSHOUSE oferowało materiały graficzne przedstawiające tzw. „Wielką Ukrainę”. Na jednej z flag Chełm i Przemyśl zostały ujęte w granicach Ukrainy, a opis produktu odnosił się do rzekomo „naturalnych granic” oraz „przestrzeni życiowej bezpieczeństwa i dobrobytu narodu ukraińskiego”, wskazując także na wizję Ukrainy jako „supermocarstwa przyszłości”.
Prezentowana mapa wyraźnie nawiązuje do różnych tzw. etnograficznych map Ukrainy, wydawanych przez ukraińską emigrację głównie na początku XX wieku, a także po II wojnie światowej. „Granice Ukrainy” poprowadzono wyraźnie według wyznaczanego wówczas przez Ukraińców, w tym nacjonalistów ukraińskich, rzekomo dominującego zasięgu zasiedlenia etnicznej ludności ukraińskiej lub ukraińskojęzycznej. Zasięgi te były jednak, celowo, radykalnie wyolbrzymiane. Ich publikowanie miało charakter wybitnie propagandowy. Celem było uzasadnienie pretensji terytorialnych Ukraińców np. względem ziemi lwowskiej, ziemi przemyskiej czy Zakarpacia, kosztem Polaków czy Węgrów. Podobną mapę w 2020 roku były już szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba zaprezentował swojemu gościowi, ówczesnemu sekretarzowi stanu USA.
Niektórzy publicyści opisują podobne mapy jako obszar ukraińskojęzyczny według spisu ludności przeprowadzonego przez Imperium Rosyjskie w 1897 roku.
Czytaj: Ukraiński portal: Chełmszczyzna i Podlasie to „ukraińskie ziemie” odebrane Ukrainie na rzecz Polski
Zobacz: W ukraińskich mediach znów narracja o rzekomo „ukraińskich ziemiach” oddanych Polsce
te.me / suspline.media / rainhouse.com / Kresy.pl






























