Ukraińskie drony zaatakowały stację pompowania ropy „Gorki”, powodując rozległy pożar i uszkodzenia infrastruktury. Według źródeł operacja miała zakłócić logistykę dostaw surowca w Rosji. Ataki objęły również inne regiony, w tym Krym i obwód samarski.
Do ataku doszło w nocy 23 kwietnia w obwodzie niżnonowogrodzkim. Według źródła w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy, na które powołał się dziennik „Kyiv Independent”, operację przeprowadziły drony obsługiwane przez Centrum Operacji Specjalnych „A”. W wyniku ataku uszkodzone zostały trzy zbiorniki magazynowe, a ogień objął obszar około 20 tys. metrów kwadratowych.
„Uszkodzenia tak kluczowych obiektów powodują poważne zakłócenia w logistyce dostaw ropy naftowej w Rosji” — podało źródło SBU. „Praca głównych rurociągów jest zakłócona, wydajność rafinerii spada, a koszty transportu rosną” — dodało. „Ma to bezpośredni wpływ na dochody budżetu Rosji, które są wykorzystywane do finansowania wojny z Ukrainą” — podkreślono.
Stacja „Gorki” należy do państwowej spółki Transnieft i odpowiada za przesył ropy naftowej w systemie krajowym, w tym do rafinerii Łukoil w Kstowie. Obiekt wspiera także działanie magistrali transportujących surowiec na trasach takich jak Surgut–Gorki–Połock.
Pozostałe uderzenia
Tego samego dnia rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o szeroko zakrojonych atakach dronów. Według komunikatu ponad 150 bezzałogowców uderzyło w różne regiony Rosji oraz okupowany Półwysep Krymski, a mieszkańcy zgłaszali eksplozje w wielu miejscach.
Równolegle odnotowano uderzenia w inne obiekty infrastruktury. Na okupowanym Krymie doszło do ataku na skład ropy w Teodozji, gdzie według doniesień obiekt został trafiony pięć razy, co doprowadziło do pożaru. W okupowanym Melitopolu celem była podstacja energetyczna.
Władze rosyjskie przekazały również informacje o działaniach obrony przeciwlotniczej. Michaił Rozwożajew, mianowany przez Kreml przywódca Sewastopola, twierdził, że systemy obrony zestrzeliły kilka celów powietrznych nad miastem.
Ataki objęły także obwód samarski, gdzie drony uderzyły w Samarę i Nowokujbyszewsk. Władze regionalne poinformowały o jednej ofierze śmiertelnej oraz dwóch osobach rannych, które trafiły do szpitala. W wyniku uderzenia w budynek mieszkalny doszło do pożaru i uszkodzeń konstrukcji.
Mieszkańcy relacjonowali nocne eksplozje oraz przeloty dronów, a służby ratunkowe prowadziły działania ewakuacyjne i zabezpieczające. W regionie ogłoszono alarm przeciwlotniczy, a lotnisko Kurumoch czasowo wstrzymało operacje lotnicze.
Obwód samarski znajduje się około 750 km od granicy z Ukrainą i należy do regionów, które w ostatnim czasie regularnie stają się celem ataków przeprowadzanych w głębi terytorium Rosji.
Ataki na infrastrukturę naftową znacznie zmniejszyły dochody Rosji
Według danych agencji Reuters, ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną mają poważny wpływ na spadek produkcji ropy. W kwietniu w Rosji miało doszło do istotnego ograniczenia wydobycia, które według źródeł branżowych wyniosło około 300 tys.–400 tys. baryłek dziennie w porównaniu z poziomami z pierwszego kwartału, co stanowi największy miesięczny spadek od sześciu lat.
Z niedzieli na poniedziałek ukraińskie drony uderzyły w strategiczny port nad Morzem Czarnym. W wyniku ataku zginęła co najmniej jedna osoba. Bezzałogowce spadły także na rafinerię należąca do Rosnieftu
Był to drugi atak na tę infrastrukturę w ciągu kilku dni. Wcześniejsze uderzenie z 16 kwietnia spowodowało pożar, który gaszono przez trzy dni przy udziale ponad 150 strażaków i kilkudziesięciu jednostek sprzętu. Wówczas rafineria przerwała pracę. W kolejnych dniach rosyjskie władze potwierdziły skalę zdarzenia i jego konsekwencje dla infrastruktury paliwowej.
Tuapsińska Rafineria Ropy Naftowej, należąca do koncernu Rosnieft, jest jednym z największych zakładów tego typu w Rosji i ma znaczenie strategiczne dla sektora paliwowego. Może przetwarzać około 12 mln ton ropy rocznie, co stanowi 4,4 proc. całkowitego wolumenu rafineryjnego w kraju.
17 kwietnia Ukraina przeprowadziła ataki dronowe, które objęły m.in. obwód samarski, Kraju Krasnodarskiego oraz Krym. W obwodzie samarskim zaatakowano rafinerie ropy naftowej w Nowokujbyszewsku i Syzraniu.
Kresy.pl/Kyiv Independent
































