Naukowiec i znany komentator polityczny powiązany z elitą Zjednoczonych Emiratów Arabskich uznał, że amerykańskie bazy wojskowe w tym kraju stanowią „obciążenie, a nie atut strategiczny”.

Stanowiska takie zajął Abdulchalik Abdulla dał wyraz swoim poglądom w wypowiedziach dla agencji informacyjnej Reutera, a także dodatkowych komentarzach, jakie zamieścił w niedzielę na portalu społecznościowym X. „Zjednoczone Emiraty Arabskie nie potrzebują już obrony Ameryki, ponieważ podczas irańskiej agresji udowodniły, że potrafią się wspaniale bronić” – słowa akademika zacytował portal Middle East Eye.

„Zjednoczone Emiraty Arabskie potrzebują tylko najlepszej i najnowszej broni, jaką posiada Ameryka. Dlatego czas pomyśleć o zamknięciu amerykańskich baz, ponieważ stanowią one obciążenie, a nie atut strategiczny” – dopisał Abdulla.

W całym regionie Bliskiego Wschodu Stany Zjednoczone mają co najmniej 19 obiektów wojskowych, z których osiem amerykańska Rada Stosunków Zagranicznych (CFR) określa jako stałe.

Przed rozpoczęcie kampanii przeciwko Iranowi w regionie stacjonowało około 40 tys. amerykańskich żołnierzy. Teraz jest ich więcej.

W samych Zjednoczonych Emiratach Arabskich Amerykanie utrzymują swoich żołnierzy w bazie lotniczej Ad Dharfa, z której korzystają także miejscowi żołnierze oraz Francuzi. Baza ta była już celem irańskiego ataku.

Po rozpoczęciu przez USA i Izrael zbrojnych ataków na Iran, ten odpowiedział nie tylko odwetem na Izraelu, ale też tych państwach arabskich regionu, które udzielają swojego terytorium amerykańskimi siłom zbrojnym. Wśród nich najbardziej intensywnie atakowanym przez Irańczyków krajem były właśnie ZEA. Tylko do końca marca Iran wystrzelił na cele w Emiratach 398 pocisków balistycznych, 1872 drony i 15 pocisków manewrujących, jak podało Middle East Eye.

Atakowane były zarówno amerykańskie instalacje wojskowe oraz hotele, w których zakwaterowali się amerykańscy żołnierze, ale też instalacje naftowe, czy gazowe.

middleeasteye.net/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności